Po ponad dekadzie od jednego z głośniejszych upadków w branży turystycznej zapadła decyzja. Prokuratura Okręgowa w Radomiu umorzyła śledztwo dotyczące działalności biura podróży Alfa Star.
Sprawa ciągnęła się od 2015 roku, kiedy firma nagle ogłosiła niewypłacalność. W tamtym momencie za granicą przebywało ponad 1,6 tysiąca klientów, to turyści z różnych części Polski, którzy zostali zmuszeni do oczekiwania na organizację powrotu do kraju. Koszty sprowadzenia turystów pokryto z gwarancji ubezpieczeniowej uruchomionej przez samorząd województwa mazowieckiego.
Śledztwo obejmowało szeroki zakres działań spółki – od zarządzania środkami klientów, przez decyzje biznesowe podejmowane w ostatnim okresie działalności, aż po przepływy finansowe między kontami firmy a prywatnymi rachunkami. Analizowano także, czy sprzedaż wycieczek była kontynuowana mimo pogarszającej się sytuacji finansowej.
Po latach postępowania prokuratura uznała jednak, że w większości badanych wątków nie doszło do popełnienia przestępstwa. W części przypadków nie znaleziono wystarczających dowodów, a niektóre wątki uległy przedawnieniu. To oznacza, że jedna z najbardziej medialnych spraw dotyczących branży turystycznej kończy się bez aktu oskarżenia.
Decyzja nie jest jeszcze ostateczna. Osoby pokrzywdzone mają 7 dni na złożenie wniosku o uzasadnienie oraz ewentualne zażalenie do sądu. To formalna możliwość zakwestionowania decyzji śledczych, choć po tak długim czasie postępowania szanse na zmianę rozstrzygnięcia są zwykle ograniczone.
Sprawa Alfa Star była jednym z największych kryzysów w polskiej turystyce ostatnich lat. Firma działała przez blisko 20 lat, budując silną pozycję na rynku, zanim nagle zakończyła działalność. Dziś, po ponad dziesięciu latach, postępowanie kończy się bez wskazania winnych.





