Nowe europejskie badania ujawniły poważne nieprawidłowości na rynku cynamonu. Ponad dwie trzecie przebadanych próbek tej popularnej przyprawy było fałszywych, zanieczyszczonych lub zawierało niebezpieczne dla zdrowia substancje.
Cynamon to jedna z najczęściej używanych przypraw na świecie. W Polsce trafia zarówno do deserów, napojów i wypieków, jak i dań mięsnych oraz warzywnych. Wyróżnia się dwie główne odmiany: łagodniejszy cynamon cejloński oraz tańszą cassię o ostrzejszym smaku. Obie odmiany wykorzystywane są również w medycynie i kosmetyce, cenione za właściwości antybakteryjne i rozgrzewające.
Najświeższe wyniki analiz laboratoryjnych pokazują jednak, że kupując cynamon w sklepach, konsumenci mogą otrzymać produkt daleki od ideału. Spośród ponad stu przebadanych próbek aż 66 proc. nie spełniało unijnych norm jakościowych.
Co wykazały badania?
Najczęściej wykrywane nieprawidłowości to:
-
zastępowanie droższego cynamonu cejlońskiego tańszą cassią,
-
zbyt wysokie stężenie kumaryny – toksycznej substancji, która w nadmiarze obciąża wątrobę,
-
obecność ołowiu powyżej unijnych limitów,
-
domieszki liści, korzeni i kwiatów zamiast kory cynamonowej, co potwierdziło nadmierną zawartość popiołu w ponad 20 proc. próbek.
W części badanych produktów poziom kumaryny osiągał wartości uznawane za potencjalnie niebezpieczne dla zdrowia.
Eksperci wskazują, że wyniki testów stawiają pod znakiem zapytania jakość przyprawy dostępnej w powszechnej sprzedaży. Zalecane jest wprowadzenie nowoczesnych metod analitycznych w laboratoriach kontrolnych, które pozwolą szybciej i skuteczniej wykrywać fałszywe produkty, zanim trafią na sklepowe półki.
Jak rozpoznać prawdziwy cynamon?
Najwyższą jakość przypisuje się cynamonowi cejlońskiemu. Laska tej odmiany przypomina zwinięte cygaro złożone z wielu cienkich warstw, podczas gdy cassia ma grubą, twardą korę zwiniętą w pojedynczą rolkę. Różnicę można wyczuć także w smaku – cejloński jest delikatniejszy i bardziej aromatyczny, a cassia intensywna i ostra.
Dla konsumentów oznacza to jedno – warto zwracać uwagę na pochodzenie przyprawy i wybierać produkty sprawdzonych marek, bo ryzyko, że do kuchni trafi mieszanka niskiej jakości, jest dziś wyjątkowo wysokie.





