czwartek, 13 sierpnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

„Bezpodstawne oskarżenia” – mówi część radnych. A burmistrz mógł milczeć, a znów zaliczył wpadkę

W Policach trwa spór o wnioski dotyczące wygaszenia mandatów czworga radnych, którzy – jak twierdzą wnioskodawcy – naruszyli przepisy zakazujące radnym prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia gminy. Sami zainteresowani i radni z klubu koalicyjnego mówią o politycznej grze. Jadwiga Molenda z Koalicji Obywatelskiej w komentarzu do sprawy napisała, że „donosiciele rozpoczęli haniebnymi sposobami walkę o dostanie się do władzy”, obrzucając – jak to ujęła – błotem radnych wybranych w demokratycznych wyborach i cieszących się zaufaniem wyborców. Do dyskusji włączył się też burmistrz Polic Krystian Kowalewski, który napisał na Facebooku, że „gmina dla nich nie jest ważna”, mając na myśli radnych składających wnioski, i zapowiedział, że na najbliższej sesji rady „pora mówić o nich otwartym tekstem”. 

Sęk w tym, że  zarzuty nie opierają się na plotkach, ale konkretnych dokumentach. W jednym z opisywanych przypadków – radnej Małgorzaty Siemianowskiej – sprawa jest do sprawdzenia zestawieniu faktur. Sama radna w opublikowanym oświadczeniu przedstawiła swoją wersję wydarzeń, deklarując, że przedstawia „fakty, bez emocji, bez ocen”. Napisała wprost, że nie zawarła żadnej umowy z Gminą Police ani z żadną ze spółek komunalnych, że nie było żadnych przetargów ani stałej współpracy, a jedynie – jak to ujęła – pojedyncze zakupy realizowane w ogólnodostępnej kwiaciarni, na takich samych zasadach jak wobec każdego innego klienta.

Problem w tym, że zestawienie faktur, do którego dotarła redakcja, rysuje inny obraz niż „pojedyncze zakupy”. Od 8 maja 2024 roku – a więc dzień po złożeniu przez Siemianowską ślubowania radnej – do 31 marca 2026 roku wystawiono aż 38 faktur sprzedaży na łączną kwotę 11 883 złotych, i to wyłącznie na rzecz podmiotów kontrolowanych przez gminę: spółki PUP „Trans-Net” S.A., Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej S.A., Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Police sp. z o.o. oraz Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego sp. z o.o. Transakcje nie były jednorazowym epizodem – rozkładają się na niemal dwa lata, z wyraźną regularnością: kilka faktur miesięcznie w okresach wzmożonej sprzedaży, pojedyncze kwoty sięgające nawet 1500 złotych, i to zawsze na rzecz tych samych kilku spółek, bez żadnego widocznego udziału innych, prywatnych klientów w tym samym zestawieniu.

Zestawienie faktur, do których dotarliśmy: 

1) 08.05.2024 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 100,00 zł;
2) 15.05.2024 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 70,00 zł;
3) 15.05.2024 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 100,00 zł;
4) 15.05.2024 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 150,00 zł;
5) 25.06.2024 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 150,00 zł;
6) 25.06.2024 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 150,00 zł;
7) 25.06.2024 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 150,00 zł;
8) 26.06.2024 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 500,00 zł;
9) 29.06.2024 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 250,00 zł;
10) 29.06.2024 – sprzedaż na rzecz ZAKŁAD WODOCIĄGÓW I KANALIZACJI POLICE SP Z.O.O., na kwotę 250,00 zł;
11) 12.09.2024 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 100,00 zł;
12) 14.09.2024 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 100,00 zł;
13) 13. 20.09.2024 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 50,00 zł;
14) 14. 30.12.2024 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 765,00 zł;
15) 15. 20.02.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 350,00 zł;
16) 16. 14.05.2025 – sprzedaż na rzecz ZAKŁAD WODOCIĄGÓW I KANALIZACJI POLICE SP Z.O.O., na kwotę 350,00 zł;
17) 17. 14.05.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 150,00 zł;
18) 18. 19.05.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 200,00 zł;
19) 19. 31.05.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 148,00 zł;
20) 20. 31.05.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 150,00 zł;
21) 21. 09.06.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 150,00 zł;
22) 22. 09.06.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 150,00 zł;
23) 23. 24.06.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 150,00 zł;
24) 24. 26.06.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 150,00 zł;
25) 25. 24.07.2025 – sprzedaż na rzecz ZAKŁAD WODOCIĄGÓW I KANALIZACJI POLICE SP Z.O.O., na kwotę 350,00 zł;
26) 26. 27.09.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 400,00 zł;
27) 27. 17.11.2025 – sprzedaż na rzecz ZAKŁAD WODOCIĄGÓW I KANALIZACJI POLICE SP Z.O.O., na kwotę 250,00 zł;
28) 28. 15.12.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 800,00 zł;
29) 29. 20.12.2025 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 300,00 zł;
30) 30. 15.01.2026 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 200,00 zł;
31) 31. 15.01.2026 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 200,00 zł;
32) 32. 21.01.2026 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 1500,00 zł;
33) 33. 06.03.2026 – sprzedaż na rzecz ZAKŁAD WODOCIĄGÓW I KANALIZACJI POLICE SP. Z.O.O., na kwotę 250,00 zł;
34) 34. 09.03.2026 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 250,00 zł;
35) 35. 30.03.2026 – sprzedaż na rzecz PEC S.A., na kwotę 150,00 zł;
36) 36. 31.03.2026 – sprzedaż na rzecz PUP „TRANS-NET” S.A., na kwotę 1600,00 zł;
37) 37. 31.03.2026 – sprzedaż na rzecz Szczecińsko-Polickie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne Sp. z o.o., na kwotę 300,00 zł;
38) 38. 31.03.2026 – sprzedaż na rzecz Szczecińsko-Polickie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne Sp. z o.o., na kwotę 500,00 zł.

Ta prawidłowość ma znaczenie prawne, niezależnie od tego, czy transakcje odbywały się formalnie „na takich samych zasadach jak wobec każdego klienta”. Ustawa o samorządzie gminnym zakazuje radnym prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia gminy, w której uzyskali mandat, a naruszenie tego zakazu skutkuje wygaszeniem mandatu – niezależnie od tego, czy transakcje miały formę przetargu, umowy ramowej czy pojedynczych faktur. To właśnie dlatego sam fakt braku formalnej umowy, na który powołuje się radna w swoim oświadczeniu, nie musi automatycznie oznaczać, że do naruszenia nie doszło – przepis nie odnosi się do formy współpracy, lecz do samego faktu czerpania korzyści z transakcji z podmiotami kontrolowanymi przez gminę. W Policach jest więcej niż jedna kwiaciarnia; to, że gminne spółki wybierały akurat tę należącą do radnej, i to regularnie przez blisko dwa lata, jest właśnie tym pytaniem, na które ma odpowiedzieć procedura wygaszenia mandatu, a nie z góry przyjętym wnioskiem żadnej ze stron sporu.

Skala tego zjawiska – 38 transakcji, cztery różne spółki komunalne, prawie 12 tysięcy złotych – i to tylko, jak wynika z nieoficjalnych sygnałów, część opisywanych w sprawie zarzutów, trudno pogodzić z twierdzeniem, że wnioski o wygaszenie mandatów są całkowicie bezpodstawne. Nie przesądza to jeszcze, czy formalnie doszło do naruszenia ustawy w rozumieniu prawnym – to ustali dopiero wojewoda lub sąd administracyjny, do którego trafi sprawa – ale sam materiał dowodowy jest, wbrew słowom burmistrza i części radnych koalicji, jak najbardziej namacalny i możliwy do zweryfikowania, a nie wyłącznie polityczną narracją.

Podobne, uzasadnione wątpliwości dotyczą radnych Jadwigi Molendy, Wojciecha Dudka czy Adama Jaremy, którzy – czy to przez pełnienie funkcji członka zarządu spółdzielni mieszkaniowej, czy też funkcji w radzie nadzorczej – mieli kontakt na linii mienie gminy-spółdzielnie mieszkaniowe. To, czy było to zgodne z obowiązującymi przepisami, rozstrzygnie Rada Miejska, Wojewoda Zachodniopomorski lub Sądy administracyjne. O tym, ze jest to nieetyczne, wie wielu mieszkańców gminy i bez względu na rozstrzygnięcia, wątpliwości pozostaną.

Sam komentarz Jadwigi Molendy o zaufaniu wyborców także pozostawia wiele do życzenia, bo w rzeczywistości w wyborach aż dwoje z czworga radnych mandatu w pierwszej kolejności nie uzyskało.

Jadwiga Molenda uzyskała 356 głosy.

Małgorzata Siemianowska uzyskała 197 głosy.

Adam Jarema uzyskał 175 głosy. Mandatu nie zdobył w pierwszej chwili, bo wynik miał słabszy, radnym został tylko dlatego, że Damian Walczak objął funkcje w Powiecie Polickim i ze swojego mandatu zrezygnował, to za niego do rady wszedł Jarema.

Wojciech Dudek zdobył 103 głosy. Mandatu nie zdobył, wszedł do rady tylko dlatego, że Krystian Kowalewski wygrał wybory na burmistrza i nie objął mandatu radnego, w jego miejsce „wskoczył” Dudek.

Burmistrz nazwał to grą polityczną. Zestawienie faktur mówi co innego

Reakcja burmistrza Krystiana Kowalewskiego na wnioski o wygaszenie mandatów – że to radni „śpiący, bo pragną być przy magicznym stoliku”, którzy uprawiają „gierki” byłaby zrozumiała, gdyby cała sprawa opierała się na plotkach albo domysłach. Nie opiera się. Opiera się na konkretnym zestawieniu 38 faktur i innych dokumentach (w przypadku pozostałych radnych), rozpisanym z datami i kwotami co do złotówki, wystawianych przez blisko dwa lata wyłącznie na rzecz spółek, w których to sama gmina – a więc pośrednio także rada, w której zasiada radna wystawiająca te faktury – ma decydujący głos. To nie jest materiał, który da się odrzucić stwierdzeniem „polecam sprawdzić przepisy prawne”, jak napisała radna Jadwiga Molenda. To materiał, który te przepisy trzeba właśnie zastosować do konkretnych, znanych już dziś liczb.

Burmistrz mógł w tej sytuacji milczeć, dopóki sprawa nie trafi na sesję rady i nie zostanie rozstrzygnięta zgodnie z procedurą. Zamiast tego zdecydował się z góry ogłosić, że oskarżenia są bezpodstawne, a radnych składających wnioski określić jako tych, którzy „gminy nie mają w sercu”. To stanowisko trudno pogodzić z rolą, jaką powinien odgrywać włodarz gminy wobec dokumentów wskazujących na możliwe naruszenie ustawy przez osobę zasiadającą w radzie, którą sam współpracuje na co dzień. Jeśli burmistrz uważa, że zestawienie 38 faktur na blisko 12 tysięcy złotych, wystawionych wyłącznie spółkom komunalnym, nie zasługuje nawet na chwilę wstrzemięźliwości, to warto zapytać, czy to wyraz pewności co do stanu faktycznego, czy raczej niechęci do zmierzenia się z tym, co te dokumenty rzeczywiście pokazują.

Trochę to przypomina sprawę afery z radami nadzorczymi, których Krystian Kowalewski stał się głównym bohaterem. Zatrudnienia osób bez wymaganych kwalifikacji to naruszenie prawa, za które burmistrz Polic może w przyszłości odpowiadać karnie.

W ocenie redakcji – w tym osób, z którymi często rozmawiamy (wyborcami, mieszkańcami Polic, prawnikami i samorządowcami z innych gmin) postawa Krystiana Kowalewskiego w tej sprawie to popis skrajnej arogancji i niebezpiecznego poczucia bezkarności, które powoli stają się jego znakiem rozpoznawczym Polickiego magistratu. Zamiast stanąć w prawdzie i po gospodarsku zmierzyć się z twardymi dokumentami, burmistrz woli udawać arbitra moralności, zarzucać przeciwnikom „gierki” i straszyć ich „mówieniem otwartym tekstem”. To tania erystyka i próba odwrócenia uwagi od faktu, że pod jego bokiem kwitnie system kolesiostwa i ignorowania prawa – od czerpania zysków ze spółek komunalnych przez radnych jego zaplecza, aż po skandaliczny proceder wsadzania do rad nadzorczych osób bez jakichkolwiek kwalifikacji. Burmistrz nie może zapominać, że urząd włodarza gminy nie daje mu władzy absolutnej ani prawa do stania ponad ustawami. Ignorując namacalne dowody i ślepo broniąc swoich współpracowników, daje jasny sygnał, że interes polityczny własnego układu jest dla niego ważniejszy niż transparentność, prawo i elementarna uczciwość wobec mieszkańców Polic.

I jeszcze jedno: nie miejmy złudzeń, że w spółkach gminnych, robiąc określone zakupy w firmie radnej nikt nie wiedział, że Małgorzata Siemianowska jest radną. Można było te zakupy robić gdziekolwiek indziej, by nie budzić jakichkolwiek wątpliwości. Ale kupowano właśnie u niej… zapewne za wiedzą burmistrza, który dziś odwołuje się do etyki i politycznych gierek. A patrząc na poziom polskiej polityki samorządowej, nie można wykluczyć, że te zakupy robiono z premedytacją i celowo, tylko po to, by pozbawić Małgorzatę Siemianowska mandatu. Być może jedyna gra polityczna, która jest tu prowadzona, wyszła od samego burmistrza Polic – to pozostawiamy pod ocenę i rozważania czytelników.

Popularne Artykuły