czwartek, 13 sierpnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Biogazownia pod Kozielicami. Powrót odroczonej inwestycji i pytania mieszkańców

Zielona energia czy realne uciążliwości dla sąsiadów? W gminie Kozielice reaktywowano zawieszoną dotąd procedurę środowiskową dotyczącą budowy nowej biogazowni. Przyglądamy się szczegółom przedsięwzięcia, politycznym powiązaniom inwestora oraz wyzwaniom, z jakimi mierzy się lokalny samorząd.

Inwestycja planowana jest w miejscowości Zadeklino w gminie Kozielice. Projekt zakłada budowę nowoczesnej instalacji do produkcji biogazu wraz z infrastrukturą towarzyszącą. W założeniu inwestorów biogazownia ma przetwarzać masę organiczną, w tym przede wszystkim substraty rolnicze, przekształcając ją w czystą energię elektryczną i cieplną.

Za wnioskiem o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach stoi częstochowska spółka SUN PV 6. Co ciekawe, w sprawach formalnych i pełnomocnictwach reprezentujących inwestora przed lokalnymi organami pojawia się znane w regionie nazwisko – Norbert Obrycki, były senator, poseł na Sejm RP oraz dawny marszałek województwa zachodniopomorskiego. Obecność doświadczonego polityka w roli reprezentanta inwestora wywołuje dodatkowe zainteresowanie sprawą wśród lokalnych obserwatorów.

Od zawieszenia do podjęcia procedury

Sprawa wydania tak zwanej decyzji środowiskowej, która jest kluczowym dokumentem otwierającym drogę do uzyskania pozwolenia na budowę, ciągnie się już od wielu miesięcy. Z uwagi na stopień skomplikowania inwestycji oraz konieczność pozyskania opinii i uzgodnień od organów zewnętrznych – między innymi Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, Wód Polskich oraz Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego – postępowanie było wielokrotnie wydłużane.

Przedłużające się uzupełnianie dokumentacji oraz skrupulatna analiza raportu oddziaływania na środowisko doprowadziły w końcu do czasowego zawieszenia procedury przez organ prowadzący. Końcówka lipca przyniosła jednak istotny zwrot akcji. Dnia 27 lipca 2026 roku Wójt Gminy Kozielice wydał formalne postanowienie o podjęciu zawieszonego postępowania administracyjnego. Oznacza to, że urząd oficjalnie powrócił do aktywnej analizy zgromadzonego materiału dowodowego.

Obawy społeczności: odory, ruch i wartość działek

Jak przy większości tego typu inwestycji w Polsce, w tle toczy się dyskusja o wpływie instalacji na codzienne życie mieszkańców Zadeklina i okolicznych wsi. Głównym powodem niepokoju lokalnej społeczności jest obawa przed uciążliwością zapachową, przez co mieszkańcy coraz głośniej dopytują o dokładny skład substratów, które mają ostatecznie trafiać do komór fermentacyjnych.

Z kolei generowany przez biogazownię ruch ciężarówek, związany z dostawami biomasy oraz wywozem masy pofermentacyjnej, wzbudza na wąskich i lokalnych drogach obawy o bezpieczeństwo pieszych i szybsze niszczenie nawierzchni. Ponadto właściciele sąsiednich gruntów obawiają się, że bliskość obiektu przemysłowo-energetycznego uderzy w atrakcyjność osiedleńczą samego Zadeklina, co przełoży się na drastyczny spadek wartości ich nieruchomości.

Podjęcie postępowania przez Wójta Gminy Kozielice otworzyło zupełnie nowy rozdział w tej sprawie. Urząd będzie teraz szczegółowo weryfikował, czy planowana instalacja faktycznie spełnia wszystkie surowe normy środowiskowe. Przed wydaniem ostatecznej decyzji środowiskowej mieszkańców czeka jeszcze kluczowy etap konsultacji społecznych, podczas którego wszystkie strony postępowania będą mogły formalnie wnieść swoje uwagi i zastrzeżenia.

Popularne Artykuły