wtorek, 21 kwietnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Było blisko, ale Puchar Polski nie dla Wilków

Po emocjonującym finale Górnik Zamek Książ Wałbrzych pokonał Kinga Szczecin 80:78, sięgając po Puchar Polski. Bohaterem spotkania został Toddrick Gotcher, który w ostatnich sekundach meczu trafił decydujący rzut, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo.

Już od pierwszych minut wałbrzyszanie narzucili swoje tempo, dominując w pierwszej kwarcie. Dzięki skutecznej grze Josha Pattona oraz dynamicznym akcjom w ataku, Górnik prowadził po dziesięciu minutach 19:13. W drugiej odsłonie ekipa trenera Andrzeja Adamka kontynuowała dobrą passę. Szczecinianie, mimo starań Aleksandra Dziewy i Jovana Novaka, nie byli w stanie powstrzymać skutecznych akcji Górnika. Przed przerwą przewaga sięgnęła nawet 16 punktów, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 41:29.

Nie brakowało kontrowersji, koszykarze Kinga często sygnalizowali arbitrom nieodgwizdywane przewinienia rywali, ale sędziowie byli niewzruszeni. Nie odgwizdali również niesportowego zagrania wówczas, kiedy lider szczecińskiego zespołu został trafiony przez rywala w oko.

Po przerwie zespół trenera Arkadiusza Miłoszewskiego zdołał odrobić straty. Skuteczność Tony’ego Meiera i Aleksandra Dziewy, a także celne rzuty dystansowe Jovana Novaka w kluczowych momentach pozwoliły Kingowi zbliżyć się do rywali. Po trzeciej kwarcie wynik wynosił już tylko 57:56 dla Górnika. Szczecinianie kontynuowali dobrą grę, a po trójce Isaiaha Whiteheada objęli prowadzenie. W odpowiedzi Gotcher i Smith próbowali zmieniać obraz gry, ale Wilki wciąż pozostawały w grze.

Końcówka spotkania była niezwykle emocjonująca. Po dwóch celnych rzutach osobistych Aleksander Dziewa doprowadził do remisu i na trzy sekundy przed końcem meczu był remis 78:78, lecz ostatnie słowo należało do Górnika, który świetnie rozegrał finałową akcję i zakończył ją punktową zdobyczą. Ostatecznie Górnik Wałbrzych pokonał Kinga 80:78.

 

Popularne Artykuły