Radny Rady Miejskiej w Policach Waldemar Bubiłek złożył 3 lipca 2026 roku kolejną interpelację do burmistrza Krystiana Kowalewskiego w sprawie decyzji o poparciu przez Gminę Police układu restrukturyzacyjnego spółki Grupa Azoty Polyolefins. To już druga odsłona sporu o to, czy mieszkańcy i radni poznają analizy, na podstawie których gmina zgodziła się na odzyskanie jedynie 65 procent należności zamiast dochodzenia ich w pełnej wysokości. Odpowiedzi jak dotąd nie opublikowano na BIP-ie gminy.
Sprawa zaczęła się od pierwszej interpelacji radnego, złożonej 20 maja 2026 roku, w której pytał o okoliczności umorzenia części zaległości podatkowych spółki oraz domagał się udostępnienia dokumentów, analiz i opinii stanowiących podstawę tej decyzji. W odpowiedzi urząd wyjaśnił, że gmina jako jeden z wierzycieli spółki 27 marca 2026 roku zagłosowała za przyjęciem układu, który gwarantuje spłatę 65 procent wierzytelności w ciągu trzech miesięcy od uprawomocnienia się decyzji sądu. Burmistrz zastrzegł przy tym, że do żadnego faktycznego umorzenia ani odpisu księgowego jeszcze nie doszło – wymaga to prawomocnego zatwierdzenia układu przez sąd, które wciąż jest w toku.
Argumentacja urzędu opiera się na prostym porównaniu: układ restrukturyzacyjny ma zapewnić gminie odzyskanie 65 procent należności, podczas gdy w scenariuszu upadłości likwidacyjnej spółki, według przeprowadzonych analiz, stopień zaspokojenia wierzytelności Gminy Police wyniósłby zero złotych. Na tej podstawie burmistrz przekonuje, że głosowanie za układem było działaniem racjonalnym i zgodnym z tak zwaną zasadą prywatnego wierzyciela, a nie niedozwoloną pomocą publiczną, powołując się przy tym na komunikat Komisji Europejskiej w tej sprawie. Dodaje też, że odstąpienie od układu mogłoby zostać ocenione jako naruszenie dyscypliny finansów publicznych, która zobowiązuje jednostki sektora publicznego do gospodarnego dochodzenia należności, oraz że stabilizacja sytuacji spółki – jednego z kluczowych podatników gminy – służy ochronie miejsc pracy w Policach.
Na przekonanie o racjonalności tej decyzji urząd jednak nie pozwolił spojrzeć nikomu z zewnątrz. Dokumentacji, analiz finansowych i opinii prawnych, które miały stanowić podstawę decyzji, burmistrz odmówił udostępnienia radnemu, powołując się na przepisy o tajemnicy skarbowej obejmującej między innymi dane z deklaracji podatkowych oraz akt postępowań kontrolnych. W efekcie kluczowe twierdzenie, na którym opiera się cała argumentacja urzędu – że w razie upadłości spółki gmina nie odzyskałaby ani złotówki – pozostaje niemożliwe do zweryfikowania przez kogokolwiek poza samym urzędem. Nie wiadomo, kto sporządził taką analizę i czy w ogóle sporządził. Kiedy powstała? Jakie założenia przyjęto i czy uwzględniała ona choćby wartość majątku spółki czy kolejność zaspokajania wierzycieli uprzywilejowanych? A może była to osobista decyzja burmistrza Kowalewskiego, nie poparta żadną ekspercką radą?
Właśnie o to dopytuje teraz radny Bubiłek w swojej interpelacji, a na którą jak na razie – Krystian Kowalewski odpowiedzieć nie chce. Radny pyta wprost, czy przed podjęciem decyzji o poparciu układu sporządzono w ogóle pisemną analizę ekonomiczną lub finansową dotyczącą jej skutków dla budżetu gminy, a jeśli tak – kto ją przygotował, kiedy powstała i czy jej autorem był pracownik urzędu, zewnętrzny doradca restrukturyzacyjny, kancelaria prawna czy inny podmiot. Radny chce też wiedzieć, czy sporządzono pisemną opinię prawną oceniającą zgodność poparcia układu z przepisami krajowymi i unijnymi dotyczącymi pomocy publicznej. To pytania, na które – w przeciwieństwie do samych analiz – tajemnica skarbowa nie powinna stanowić przeszkody, bo dotyczą nie treści dokumentów podatkowych, lecz samego faktu ich istnienia i pochodzenia.
Sprawa nabiera dodatkowego ciężaru w kontekście szerszej transakcji, w którą wpisuje się restrukturyzacja spółki. 31 marca 2026 roku PKN Orlen i Grupa Azoty podpisały umowę przedwstępną, na mocy której płocki koncern ma przejąć 100 procent akcji Grupy Azoty Polyolefins za 1,183 miliarda złotych, zwiększając swoje dotychczasowe zaangażowanie wynoszące 17,3 procent. Finalizacja tego przejęcia jest uzależniona między innymi od skutecznego zawarcia i zatwierdzenia przez sąd tego samego układu restrukturyzacyjnego, w którym głosowała Gmina Police. Orlen i Azoty zapowiadają utrzymanie około 400 miejsc pracy w regionie, a start produkcji planowany jest na 2027 rok – co pokazuje, że decyzja gminy była elementem znacznie większej operacji ratowania inwestycji, a nie odosobnionym głosem jednego z wielu wierzycieli.





