Władze Świerzna odmówiły udostępnienia informacji publicznej o wypłacanych w gminie premiach, nagrodach i dodatkach. Urząd poinformował, że przygotowanie odpowiedzi wymaga analizy licznych dokumentów źródłowych i zestawienia danych, dlatego – zdaniem gminy – mamy do czynienia z tzw. informacją przetworzoną.
Argument o „informacji przetworzonej” od lat budzi spory. W licznych wyrokach sądy administracyjne podkreślają, że nie każda czynność polegająca na wyszukaniu czy zestawieniu danych oznacza powstanie informacji przetworzonej. Między innymi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wskazywał w swoich orzeczeniach, że jeżeli dane znajdują się już w dokumentach urzędu, a ich przygotowanie polega jedynie na ich zebraniu lub zestawieniu, to wciąż mamy do czynienia z informacją prostą. Podobne stanowisko wielokrotnie prezentował również Naczelny Sąd Administracyjny. Sądy podkreślają, że informacja przetworzona powstaje dopiero wtedy, gdy organ musi dokonać pogłębionej analizy, syntezy danych lub stworzyć zupełnie nową informację, która wcześniej nie istniała. W tym wypadku nie ma o tym mowy.
Jawność to obowiązek, nie dobra wola
Prawo dostępu do informacji publicznej jest jednym z fundamentów kontroli społecznej nad instytucjami publicznymi. Zgodnie z ustawą każdy ma prawo wiedzieć, jak działają organy władzy i w jaki sposób wydawane są środki publiczne. Dlatego sądy administracyjne wielokrotnie przypominały, że wyjątki od zasady jawności powinny być interpretowane bardzo wąsko. Organy publiczne nie powinny szukać powodów do odmowy, lecz raczej dążyć do jak najszerszego udostępniania informacji.
Spór prawny to jedno, ale pozostaje jeszcze kwestia przejrzystości działania administracji. W wielu samorządach podobne dane są publikowane bez konieczności prowadzenia sporów i wymiany pism. Jawność buduje zaufanie mieszkańców do władz lokalnych. Jeśli instytucja publiczna nie ma nic do ukrycia, najprostszym rozwiązaniem jest po prostu udostępnienie informacji i pokazanie, że działa w sposób otwarty oraz transparentny.
A jeśli – jak w tym wypadku – urząd nie udziela informacji, to niestety można mieć obawy, że robi to nie bez powodu i niekoniecznie chodzi o „trudy” wynikające z przekazania rzetelnej informacji.





