Choć najnowsze dane gospodarcze pokazują wyraźne ożywienie w przemyśle, sytuacja finansowa wielu przedsiębiorstw pozostaje bardzo trudna. Zaległe zadłużenie firm z sektora przetwórstwa przemysłowego przekroczyło już 8,6 miliarda złotych i jest najwyższe w historii. Szczególnie niepokojące informacje płyną z województwa zachodniopomorskiego, gdzie średnie zadłużenie przypadające na jedną firmę jest najwyższe w kraju.
Z danych BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej wynika, że na koniec marca 2026 roku zaległe zobowiązania przedsiębiorstw przemysłowych wynosiły ponad 8,6 mld zł. To o około 1,6 mld zł więcej niż rok wcześniej, co oznacza wzrost o 22,7 procent.
Jednocześnie liczba przedsiębiorstw mających problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań zmniejszyła się do 26 263 firm. Oznacza to spadek o około 1800 podmiotów, jednak eksperci zwracają uwagę, że malejąca liczba dłużników nie oznacza poprawy sytuacji. Wręcz przeciwnie – zadłużenie koncentruje się w coraz mniejszej grupie przedsiębiorstw, a średnia wartość zaległości gwałtownie rośnie.
Obecnie na jedną zadłużoną firmę przypada średnio około 328 tysięcy złotych zaległych zobowiązań. Rok wcześniej było to około 250 tysięcy złotych.
Największe problemy finansowe notują producenci żywności. Łączna wartość ich zaległych zobowiązań sięga już około 1,5 miliarda złotych. W ciągu roku zadłużenie tej branży wzrosło o ponad 151 milionów złotych, czyli o 11,1 procent.
Jeszcze bardziej dynamicznie pogarsza się sytuacja branży mięsnej. Firmy zajmujące się przetwarzaniem i produkcją wyrobów mięsnych zwiększyły swoje zaległości o około 125 milionów złotych w ciągu roku. Łączne zadłużenie tego segmentu osiągnęło już blisko 665 milionów złotych. To jeden z najwyższych wzrostów w całym przemyśle.
W trudnej sytuacji znajduje się również branża produkcji wyrobów metalowych. Przedsiębiorstwa z tego sektora mają obecnie ponad 1,3 miliarda złotych zaległych zobowiązań, a problemy z terminowym regulowaniem płatności dotyczą ponad pięciu tysięcy firm.
Eksperci wskazują, że przedsiębiorcy nadal odczuwają skutki wysokich kosztów energii, surowców i wynagrodzeń. Dodatkowym problemem pozostaje brak wykwalifikowanych pracowników. Co piąta firma produkcyjna obawia się obecnie trudności z pozyskiwaniem nowych kadr, co może prowadzić do opóźnień w realizacji zamówień i dalszego pogarszania płynności finansowej.
Szczególnie interesująco wyglądają dane regionalne. Największe łączne zadłużenie przedsiębiorstw przemysłowych odnotowano w województwie śląskim, gdzie zaległości sięgają niemal 1,7 miliarda złotych. Na drugim miejscu znalazło się województwo zachodniopomorskie z zadłużeniem przekraczającym 1,2 miliarda złotych. Trzecią pozycję zajmuje Mazowsze z kwotą około 1,1 miliarda złotych.
Jeszcze bardziej niepokojący jest jednak inny wskaźnik. To właśnie w województwie zachodniopomorskim przypada najwyższa średnia zaległość na jedną zadłużoną firmę przemysłową. Wynosi ona ponad 917 tysięcy złotych. To niemal trzykrotnie więcej od średniej krajowej dla całego sektora.
Zdaniem analityków oznacza to, że choć liczba zadłużonych przedsiębiorstw w regionie nie jest najwyższa w Polsce, problemy poszczególnych firm są znacznie poważniejsze niż w wielu innych województwach.
Sytuacja pokazuje również pewien paradoks polskiej gospodarki. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego produkcja przemysłowa w marcu wzrosła o 9,4 procent rok do roku, osiągając jeden z najlepszych wyników od 2022 roku. Rosną zamówienia i aktywność gospodarcza, ale jednocześnie coraz więcej firm nie radzi sobie z utrzymaniem płynności finansowej.
Twarde dane
Największe zaległości przedsiębiorstw przemysłowych w Polsce odnotowano w województwie śląskim, gdzie łączna kwota zadłużenia sięga 1,67 mld zł. Na drugim miejscu znalazło się województwo zachodniopomorskie z kwotą blisko 1,2 mld zł, a na trzecim Mazowsze z zadłużeniem przekraczającym 1,06 mld zł.





