Zielony dach, toalety kompostujące i konstrukcja z naturalnych materiałów zamiast betonu – tak wygląda niezwykły dom ekologiczny powstały niedaleko Szczecina. Projekt Johna i Sandie z Francji pokazuje, że budynek mieszkalny może niemal wtopić się w krajobraz i funkcjonować w harmonii z przyrodą. O tej niecodziennej realizacji szeroko pisał branżowy portal Muratordom.pl, który opisuje projekt jako przykład konsekwentnego podejścia do ekologicznego budownictwa.
Dom o nazwie Inn Vivo powstał w Zatoni Dolnej, tuż przy Odrze. Właściciele wybrali to miejsce świadomie – zależało im na ciszy, bliskości natury oraz krajobrazie chronionym przed intensywną zabudową.
Jak opisuje serwis branżowy Muratordom.pl, poszukiwania odpowiedniej działki trwały latami. Ostatecznie para znalazła sześciohektarowy teren około 60 kilometrów od Szczecina i około 100 kilometrów od Berlina. Od momentu zakupu ziemi do uzyskania pozwolenia na budowę minęło dziesięć lat.
Budowa domu trwała około siedmiu lat. Właściciele podkreślają, że zdecydowaną większość prac wykonali samodzielnie – od konstrukcji po meble i elementy wykończeniowe. Dzięki wykorzystaniu naturalnych materiałów i ponownemu użyciu odpadów budowlanych wiele elementów powstało praktycznie bez kosztów. Na przykład fragmenty drewnianych belek wykorzystano do stworzenia drewnianej kostki brukowej w ogrodzie zimowym.
Celem inwestorów było stworzenie domu jak najmniej ingerującego w otoczenie. Dlatego prace ziemne ograniczono właściwie do wykonania fundamentów, a większość konstrukcji oparto na naturalnych materiałach.
Jak podaje Muratordom.pl, szkielet budynku wykonano z drewna, a przestrzenie między elementami konstrukcji wypełniono słomą. Ściany wykończono gliną i naturalnymi tynkami. Zastosowano także cegły z surowej ziemi, produkowane kiedyś na terenie dawnej cegielni znajdującej się na tej samej działce. Właściciele podkreślają, że wybór takich materiałów miał nie tylko znaczenie ekologiczne, ale również praktyczne – są one tanie, dostępne lokalnie i dobrze regulują temperaturę oraz wilgotność w budynku.
Zielony dach i bioklimatyczna koncepcja
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów domu jest zielony dach, na którym zasadzono rośliny. Taka konstrukcja pełni jednocześnie kilka funkcji – izoluje budynek, ogranicza nagrzewanie się wnętrza latem i poprawia retencję wody. Roślinność na dachu działa również jak naturalna klimatyzacja. Proces ewapotranspiracji – czyli parowania wody z roślin – obniża temperaturę wokół domu i poprawia mikroklimat.
Projekt ma charakter bioklimatyczny, co oznacza wykorzystanie naturalnych zjawisk do regulacji temperatury i wentylacji. Jednym z zastosowanych rozwiązań jest tzw. studnia kanadyjska – system podziemnych rur doprowadzających do budynku powietrze o stałej temperaturze około 8–12 stopni.
Wnętrza domu również powstały z materiałów naturalnych. Drewno i glina odpowiadają za stabilny mikroklimat w pomieszczeniach, a farby wykonano według tradycyjnych receptur z naturalnych pigmentów.
Jak opisuje Muratordom.pl, właściciele korzystali m.in. z farb glinianych, wapiennych czy kazeinowych oraz wosku pszczelego. Dzięki temu uniknęli stosowania materiałów emitujących lotne związki chemiczne.
Ekologiczne toalety kompostujące
Jednym z najbardziej nietypowych rozwiązań są suche toalety kompostujące, które pozwalają całkowicie zrezygnować z tradycyjnego systemu kanalizacyjnego. Odpady organiczne trafiają do szczelnego kompostownika, gdzie ulegają rozkładowi i mogą być później wykorzystane jako nawóz dla drzew owocowych. Z kolei mocz kierowany jest do systemu fitooczyszczania.
Według właścicieli takie rozwiązanie eliminuje konieczność opróżniania szamba i ogranicza zanieczyszczenie środowiska.
Historia domu Inn Vivo pokazuje, że ekologiczne budownictwo nie musi oznaczać zaawansowanej technologii czy wysokich kosztów. W tym przypadku kluczowe okazały się naturalne materiały, cierpliwość inwestorów i konsekwentne podejście do minimalizowania wpływu na środowisko.
Jak podkreśla branżowy portal Muratordom.pl, projekt ten jest przykładem idei domu, który nie dominuje nad krajobrazem, lecz staje się jego częścią.





