Frankowe sprawy coraz mocniej obciążają Sąd Apelacyjny w Szczecinie. Najnowsze dane pokazują, że liczba nowych apelacji nadal rośnie szybciej niż tempo wydawania wyroków, a kredyty powiązane z frankiem szwajcarskim odpowiadają już za niemal całą zaległość sądu w sprawach cywilnych.
W 2025 roku do szczecińskiej apelacji wpłynęło 1618 spraw frankowych z powództwa kredytobiorców. W tym samym czasie sąd zakończył 1201 postępowań. Oznacza to wskaźnik opanowania wpływu na poziomie 74,2 proc. Jeszcze gorzej wyglądają statystyki dotyczące spraw inicjowanych przez banki o zwrot kapitału — wpłynęły 794 sprawy, a zakończono 496.
Na koniec 2025 roku w kolejce pozostawało już 3641 spraw frankowych. To aż 83,9 proc. wszystkich zaległości cywilnych procesowych Sądu Apelacyjnego w Szczecinie.
Pierwszy kwartał 2026 roku nie przyniósł przełomu. W ciągu trzech miesięcy sąd otrzymał 511 nowych spraw frankowych i wydał 282 wyroki. Wskaźnik opanowania wpływu spadł do 55,2 proc. Oznacza to, że liczba nierozpoznanych spraw nadal rośnie.
Frankami zajmuje się obecnie 18 sędziów. Średnio każdy ma w referacie ponad 200 takich spraw. Najbardziej obciążony sędzia prowadził pod koniec marca 275 postępowań frankowych jednocześnie. Najwięcej wyroków w pierwszym kwartale wydał sędzia Tomasz Sobieraj — 28. Tylko jedna osoba w całym wydziale zakończyła kwartał z dodatnim bilansem, rozpoznając więcej spraw niż wpłynęło nowych.
Problemem pozostaje także brak cyfryzacji. Sąd Apelacyjny w Szczecinie nie korzysta obecnie z systemu DAS, czyli Digitalnego Asystenta Sędziego, który miał wspierać elektroniczną obsługę spraw i przyspieszać pracę sądów.
Mimo dużego obciążenia, kancelarie prawne zauważają jednocześnie, że w części spraw prawomocne wyroki zapadają dziś znacznie szybciej niż jeszcze kilka lat temu. Coraz częściej postępowania kończą się w mniej niż 2,5 roku, zwłaszcza gdy banki rezygnują z dalszych odwołań.
Źródło informacji: FrankNews.pl — portal informacyjny poświęcony tematyce rynku kredytowego oraz sporów konsumentów z bankami.





