środa, 17 grudnia, 2025
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Franziska Jaster: „Jesteśmy głęboko zaniepokojeni”. Akademia Sztuki w Szczecinie pozostaje w centrum skandalu

Akademia Sztuki w Szczecinie pozostaje w centrum skandalu, który wstrząsnął nie tylko środowiskiem artystycznym, ale też opinią publiczną w Niemczech. Coraz więcej osób ze świata sztuki zabiera głos – niektórzy anonimowo, inni z pełnym przekonaniem, że nie można dłużej milczeć. „Jesteśmy głęboko zaniepokojeni wiadomością, że publiczna instytucja sztuki mogła w tak nieostrożny sposób potraktować dzieła artystyczne” – pisze Franziska Jaster z prestiżowej galerii EIGEN + ART, mającej powierzchnie wystawiennicze w Lipsku i Berlinie.

Według relacji osób związanych z uczelnią, atmosfera na Akademii Sztuki jest coraz bardziej napięta. W kuluarach mówi się o strachu, o próbach tuszowania sprawy i o tym, że nie wszyscy chcą dopuścić do rzetelnego rozliczenia. Ministerialna kontrola trwa, ale jej pierwsze ustalenia nie są jeszcze znane.

Głos artystów i reakcja świata sztuki

Z Niemiec napływają oświadczenia. Oburzona sytuacją jest Franziska Jaster z galerii EIGEN + ART.

– Z przykrością dowiedzieliśmy się od Maixa Mayera, że jego prace, które podarował do Państwa kolekcji A0 Akademii Sztuki w Szczecinie, zostały wyrzucone lub zniszczone. Niniejszym składamy oficjalną skargę, również w imieniu artysty, i prosimy o pełne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Jesteśmy głęboko zaniepokojeni wiadomością, że publiczna instytucja sztuki mogła w tak nieostrożny sposób potraktować dzieła artystyczne. Maix Mayer jest reprezentowany przez Galerie EIGEN + ART w Lipsku od momentu jej powstania w 1983 roku przez Gerda Harry’ego Lybkego i jest jednym z najważniejszych współczesnych niemieckich artystów mediów. Oczekujemy informacji zwrotnej dotyczącej podjętych działań w tej sprawie oraz prosimy o niezwłoczne poinformowanie nas o wynikach wyjaśnień.

Artysta, Maix Mayer przekazał już informacje o wartości swoich prac. Żąda zwrotu prac lub pieniędzy wynikających z wartości zniszczonych dzieł. To nie tylko obciąży uczelnię roszczeniami wartymi minimum kilka tysięcy euro, może to doprowadzić do komplikacji natury prawnej.

– Na liście artystów, którzy przekazali swoje prace do Archiwum Idei A0 jest m.in. Ewa Juszkiewicz, młoda Polska artystka z Gdańska, sprzedającą w tej chwili swoje prace za bardzo wysokie kwoty. Jej praca, w tej chwili na rynku w formacie A0, spokojnie może kosztować od 10 tysięcy euro – mówi Robert Knuth, który jako pierwszy nagłośnił proceder niszczenia dzieł sztuki w szczecińskiej uczelni.

Gdzie kończy się sztuka, a zaczyna odpowiedzialność?

Dziś nawet wśród studentów Akademii pojawiają się pytania o odpowiedzialność – nie tylko prawną, ale i moralną. Czy dzieło sztuki, przekazane uczelni czy stworzone w jej murach automatycznie staje się jej własnością? Czy instytucja może dowolnie dysponować tym, co zostało jej powierzone z intencją edukacyjną i kulturotwórczą? Czy w przyszłości nie powtórzy się sytuacja z niszczeniem dzieł, których autorami są na przykład absolwenci Akademii Sztuki?

Ekspert prawa kultury, z którym rozmawialiśmy o tej sytuacji, przypomina, że w świetle polskich przepisów uczelnie publiczne są zobowiązane do ewidencjonowania i ochrony przekazanych im dzieł. Ich utrata – tym bardziej zniszczenie – może stanowić nie tylko naruszenie zasad gospodarności, ale również przestępstwo z art. 288 Kodeksu karnego (zniszczenie mienia o znacznej wartości).

Sztuka jako sumienie instytucji

Przypomnijmy: wiele miesięcy temu, jedna z najbardziej prestiżowych uczelni artystycznych w Europie chciała współpracy ze szczecińską Akademią Sztuki. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, do współpracy ostatecznie nie doszło, ponieważ ze strony szczecińskiej uczelni zainteresowanie było znikome. Była jednak współpraca pomiędzy artystami. W Akademii Sztuki w Szczecinie i jej Archiwum Idei A0 zgromadzono prace ponad trzydziestu trzech artystów związanych m.in. z renomowaną Hochschule für Grafik und Buchkunst w Lipsku. Obcowali z nimi studenci i wykładowcy, wiele o pracach Archiwum Idei A0 rozmawiano – pobudzały wyobraźnię, namawiały do dyskusji nad jakością sztuki w Europie. Te dzieła zostały zniszczone. Według relacji naszych informatorów, prace trafiły na śmietnik. To, co jeszcze niedawno było przestrzenią dialogu, wymiany myśli i twórczości, stało się miejscem brutalnego unicestwienia sztuki.

Dla wielu artystów to, co wydarzyło się w Szczecinie, jest nie tylko tragedią, ale też punktem odniesienia dla szerszej refleksji. W czasach, gdy kultura publiczna coraz częściej podlega biurokratycznym procedurom, zapomina się, że sztuka nie jest towarem, który można wyrzucić, gdy traci etykietę.

Jak mówi jeden z artystów, który współtworzył Archiwum Idei A0:

– Zniszczenie tych prac to nie tylko strata fizyczna. To utrata pamięci, gestu, dialogu. Akademia miała być miejscem wolności, a stała się miejscem, w którym wolność artystyczna została zdeptana.

Archiwum Idei A0 było czymś więcej niż zbiorem prac. To była idea wymiany myśli, most między Wschodem a Zachodem, przestrzeń, w której studenci mogli obcować z europejską awangardą sztuki współczesnej. Dziś po tej idei zostały tylko wspomnienia, zdjęcia i pytania – kto i dlaczego pozwolił, by zniknęła. Akademia Sztuki jak na razie nie odniosła się do tej sytuacji.

 

Akademia Sztuki w Szczecinie zniszczyła dzieła artystów z Lipska? Europejski skandal w świecie kultury

Popularne Artykuły