wtorek, 19 maja, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Gaz do dechy, prawo jazdy do szuflady. To prawdziwy pogrom, kierowcy wpadają jeden po drugim

Nowe przepisy dotyczące przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h poza terenem zabudowanym zaczęły działać bez taryfy ulgowej. Policja zatrzymuje prawa jazdy natychmiast, a kierowcy – często przyzwyczajeni do dawnych realiów – przekonują się, że szybka jazda po drogach między miejscowościami przestała być „bezpieczną strefą”. Efekt? W wielu powiatach niemal codziennie pojawiają się kolejne przypadki utraty prawa jazdy.

Najczęściej scenariusz wygląda podobnie: chwila brawury, mocniejsze naciśnięcie gazu i nagle na poboczu stoi patrol z miernikiem prędkości lub wyłapuje to grupa SPEED. Potem pozostaje już tylko mandat, punkty karne i trzy miesiące bez prawa jazdy.

Lista z regionu szybko się wydłuża.

W powiecie pyrzyckim policjanci zatrzymali kierowcę Volvo, który na drodze poza terenem zabudowanym rozpędził się do 142 km/h. Na jednojezdniowej, dwukierunkowej trasie oznaczało to przekroczenie limitu o ponad 50 km/h. Kontrola zakończyła się utratą prawa jazdy.

Podobny wynik padł w powiecie choszczeńskim. Podczas kontroli drogowej pomiar prędkości wykazał 142 km/h, czyli ponad 50 km/h więcej niż dopuszczają przepisy. Kierowca zapłacił 1500 zł mandatu, a na jego konto trafiło 13 punktów karnych.

W powiecie goleniowskim sytuacja była jeszcze bardziej spektakularna. Na drodze wojewódzkiej nr 111 policjanci zatrzymali 46-letniego kierowcę Mercedesa, który przy ograniczeniu do 70 km/h pędził 171 km/h. Przekroczenie wyniosło 101 km/h. Kontrola zakończyła się mandatem 2500 zł, 15 punktami karnymi i zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące.

Ale kierowcy szaleją również w terenie zabudowanym, czy na drogach ekspresowych.

Nie inaczej było w powiecie gryfińskim. W Trzcińsku-Zdroju patrol prowadzący statyczny pomiar prędkości zauważył BMW prowadzone przez 27-letnią kobietę, która przyspieszyła w chwili mijania radiowozu. Pomiar wykazał 102 km/h w terenie zabudowanym. Kontrola ujawniła dodatkowo, że pojazd nie był dopuszczony do ruchu. Kierująca straciła prawo jazdy i została ukarana mandatem oraz punktami karnymi.

W powiecie myśliborskim grupa SPEED zatrzymała w miejscowości Moczkowo kierowcę BMW, który w terenie zabudowanym – przy ograniczeniu do 50 km/h – jechał 138 km/h. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy na trzy miesiące, a mandat wyniósł 2500 zł, do tego 15 punktów karnych.

Jeszcze szybciej jechał kierowca zatrzymany przez policjantów z Kamienia Pomorskiego. Funkcjonariusze wracający z czynności służbowych na trasie S11 w rejonie Rosnowa zauważyli samochód, który minął ich z ogromną prędkością. Wideorejestrator pokazał 231 km/h. 40-letni kierowca tłumaczył, że dopiero odebrał auto z serwisu i chciał sprawdzić jego możliwości. Sprawdzian kosztował go 2500 zł mandatu i 15 punktów karnych.

Przykłady z kilku powiatów pokazują wyraźnie jedno: nowe przepisy spotkały się ze starym nawykiem jazdy „ile fabryka dała”. Dla wielu kierowców kończy się to dziś tak samo – zatrzymanym prawem jazdy i dotkliwą karą finansową.

Policja zapowiada dalsze kontrole. A lista kierowców, którzy przekonali się, że szybka jazda przestała być drogowym folklorem, może się jeszcze wydłużyć. W wielu przypadkach wystarczy kilka sekund brawury, by na trzy miesiące przesiąść się z fotela kierowcy na fotel pasażera.

Popularne Artykuły