czwartek, 19 lutego, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Gdy pomoc przeradza się w długi. Rodzice coraz częściej wpadają w finansowe tarapaty przez problemy dzieci

Artykuł Sponsorowany

Coraz częściej do kancelarii zajmujących się upadłością konsumencką i restrukturyzacją trafiają osoby, które same nie doprowadziły do swojej trudnej sytuacji finansowej. Ich problemy zaczęły się w momencie, gdy postanowiły pomóc własnym dzieciom. Niespłacone kredyty, chwilówki, zobowiązania wobec firm windykacyjnych – to ciężar, który młodzi ludzie nierzadko próbują przerzucić na rodziców. Ci, kierując się troską i poczuciem odpowiedzialności, przejmują długi, zaciągają kolejne zobowiązania i bardzo szybko sami tracą finansową równowagę.

Jak podkreśla Katarzyna Rogoźnicka, ekspertka od upadłości konsumenckich i restrukturyzacji z Kancelarii Kiżuk & Rogoźnicka, schemat takich historii bywa niemal zawsze podobny. Dziecko wpada w spiralę zadłużenia – często jeszcze na studiach lub na początku kariery zawodowej. Pojawiają się zaległości, telefony od windykatorów, strach przed komornikiem. Rodzic chce ratować sytuację jak najszybciej, bez analizy skutków. Spłaca cudze długi z własnych oszczędności albo bierze kredyt, który ma „załatwić sprawę raz na zawsze”. W praktyce bardzo rzadko się to udaje.

Ekspertka zwraca uwagę, że to moment, w którym emocje biorą górę nad rozsądkiem.

– Rodzice czują presję czasu i odpowiedzialność za los dziecka, nawet jeśli jest ono już dorosłe. Tymczasem długi nie znikają, a często pojawiają się nowe – bo pierwotne zobowiązania były tylko częścią problemu. W efekcie po kilku miesiącach lub latach w kryzysie finansowym znajduje się już nie jedna, ale dwie osoby w rodzinie – wyjaśnia.

Zdaniem Katarzyny Rogoźnickiej kluczowe jest zrozumienie granicy między wsparciem a przejmowaniem odpowiedzialności finansowej.

– Rodzic może pomóc dziecku rozmową, wsparciem psychicznym, wspólnym uporządkowaniem dokumentów czy towarzyszeniem w kontaktach z wierzycielami. Nie powinien jednak angażować własnych środków w sposób, który zagraża jego bezpieczeństwu finansowemu, a już na pewno nie zaciągać zobowiązań, których spłata będzie trudna lub nierealna – mówi Katarzyna Rogoźnicka.

Ekspertka podkreśla również, że dzieci – nawet jeśli sytuacja jest dla nich bardzo trudna – muszą same zmierzyć się ze skutkami swoich decyzji. Tylko wtedy możliwe jest realne wyjście z zadłużenia. Przenoszenie problemu na rodziców nie rozwiązuje przyczyn, a jedynie odsuwa kryzys w czasie. Co więcej, utrwala niezdrowy mechanizm, w którym odpowiedzialność finansowa zostaje przerzucona na kolejne osoby.

– W takich sytuacjach, zamiast działać impulsywnie, warto jak najszybciej skontaktować się z doradcą restrukturyzacyjnym lub specjalistą od upadłości konsumenckiej. Profesjonalna analiza pozwala ocenić realną skalę zadłużenia, wskazać możliwe ścieżki wyjścia z kryzysu i dobrać rozwiązania, które nie zrujnują finansowo całej rodziny. Często okazuje się, że istnieją narzędzia prawne pozwalające uporządkować długi dziecka bez angażowania pieniędzy rodziców – tłumaczy.

Jak zaznacza Katarzyna Rogoźnicka, pomoc udzielona w niewłaściwy sposób bywa najbardziej kosztowna. Dobra wola i chęć ratowania dziecka nie mogą prowadzić do sytuacji, w której rodzice sami stają się niewypłacalni. Rozsądna pomoc to taka, która chroni obie strony – i daje szansę na wyjście z problemów bez pogłębiania rodzinnego kryzysu finansowego.

Kontakt do Katarzyny Rogoźnickiej:

  • Adres: Kancelaria Doradztwa Restrukturyzacyjnego
    ul. Grodzka 10/2, Szczecin
  • Telefon: 693 110 250
  • Mail: kancelaria@centrumrestrukturyzacji.pl

 

Popularne Artykuły