Polskie lasy wciąż są nielegalnymi wysypiskami odpadów. Zamiast miejsc do wypoczynku i kontaktu z naturą, nierzadko przypominają składowiska, w których można znaleźć nie tylko plastikowe torby, butelki czy puszki, ale także stare meble, elektrośmieci, zużyte opony, gruz, a nawet toksyczne substancje. Skala problemu jest ogromna – w minionym roku Lasy Państwowe wywiozły z lasów około 80 tysięcy metrów sześciennych śmieci, co odpowiada 820 tirom odpadów. Koszt tej operacji wyniósł aż 34 miliony złotych.
Kwota, którą trzeba było przeznaczyć na sprzątanie, mogłaby wystarczyć na zakup blisko 50 nowoczesnych karetek pogotowia albo pokryć jedną piątą wydatków na ochronę przeciwpożarową polskich lasów. Zamiast na poprawę bezpieczeństwa i inwestycje, pieniądze muszą być wydawane na usuwanie skutków nieodpowiedzialnych zachowań.
Odpady pozostawione w lasach nie tylko psują krajobraz i odstraszają turystów, ale przede wszystkim stanowią realne zagrożenie dla środowiska. Rozkładają się przez dziesiątki, a nawet setki lat, uwalniając do gleby i wód gruntowych szkodliwe substancje. Plastikowa butelka potrzebuje nawet 450 lat, by zniknąć, foliowa reklamówka – 15 lat, karton po mleku – 5 lat, a papier kilka tygodni. Niektóre tworzywa, jak styropian, praktycznie nie rozkładają się wcale. Śmieci stanowią także pułapkę dla zwierząt – owady giną uwięzione w butelkach, a większe zwierzęta mogą poranić się lub zaklinować w wyrzuconych przedmiotach.
Leśnicy apelują, by każdy odwiedzający las pamiętał, że jest w nim tylko gościem. Zasady są proste: to, co przynosimy ze sobą, zabieramy z powrotem. Warto też wykazać się inicjatywą – zabranie nawet kilku porzuconych odpadów i wyrzucenie ich do kosza realnie pomaga w walce z problemem.
Oprócz kwestii śmieci Lasy Państwowe przypominają o innych zasadach bezpiecznego korzystania z lasu. Wysokie temperatury i sucha ściółka sprawiają, że każde ognisko, grill czy nawet niedopałek papierosa może być źródłem pożaru. Dlatego otwarty ogień wolno rozpalać jedynie w specjalnie wyznaczonych miejscach. Niewskazany jest też wjazd samochodami, które mogą iskrzyć i wywołać pożar.
Istotne jest również zachowanie wobec zwierząt. Las jest ich naturalnym domem, a człowiek nie powinien zakłócać ich spokoju. Zbliżanie się, robienie zdjęć z bliska czy próby „ratowania” młodych zwierząt, które wydają się opuszczone, mogą im poważnie zaszkodzić.
Problem śmieci w lasach pokazuje, że system gospodarowania odpadami w Polsce nie działa tak, jak powinien. Skoro wyrzucanie śmieci do lasu bywa dla wielu łatwiejsze niż korzystanie z legalnych punktów odbioru, oznacza to, że potrzebne są nie tylko apele o odpowiedzialność, ale i realne zmiany w polityce odpadowej państwa.
Wiceburmistrz Polic: „Na naszych oczach wyrzucił stary tapczan i kilka drobniejszych mebli”





