Siedem lat budowania marki, tłumy turystek i nagły koniec. Dlaczego kultowe wydarzenie opuściło nadmorski kurort i przeniosło się do Szczecina?
Inicjatywa zrodzona w 2017 roku błyskawicznie zdobyła uznanie zarówno mieszkanek Świnoujścia, jak i tysięcy turystek odwiedzających kurort. Program „Wakacyjnego Miasta Kobiet” łączył w sobie elementy edukacji, rozwoju osobistego, kultury oraz rozrywki. Wypełniał lukę w ofercie wakacyjnej, proponując bezpłatne i otwarte warsztaty psychologiczne, pokazy mody, metamorfozy wizerunkowe, spotkania z autorkami i aktorkami, a także panele dyskusyjne poświęcone zdrowiu oraz prawom kobiet.
Wydarzenie przyciągało do Świnoujścia znane postacie polskiej sceny kulturalnej i mediów, stając się nieodłącznym elementem letniego krajobrazu wyspy Uznam. Dla samego miasta był to samograj promocyjny: relacje w ogólnokrajowych mediach, publikacje w prasie oraz wysoka frekwencja przekładały się na budowanie wizerunku Świnoujścia jako miejsca nowoczesnego, otwartego i przyjaznego kobietom.
Przez siedem kolejnych sezonów świnoujska promenada w rejonie Muszli Koncertowej tętniła życiem za sprawą „Wakacyjnego Miasta Kobiet”. Był to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych projektów kulturalno-społecznych na polskim wybrzeżu. W tym roku tradycja została jednak drastycznie przerwana – wydarzenie zniknęło ze Świnoujścia i zostało „przygarnięte” przez Szczecin.
Cięcia, bierność i gorzki finał – kulisy decyzji
Dlaczego zatem impreza, która stanowiła wizytówkę miasta, musiała szukać dla siebie nowej przestrzeni? Główną i bezpośrednią przyczyną przenosin okazał się brak wystarczającego wsparcia finansowego oraz organizacyjnego ze strony władz Świnoujścia.
Wraz ze zmianami w budżecie miejskim i restrukturyzacją wydatków na kulturę, dotacje przeznaczane na organizację festiwalu ulegały stopniowemu ograniczaniu. Organizatorzy stanęli przed dylematem: obniżyć jakość i zasięg imprezy do poziomu lokalnego festynu, albo poszukać partnera, który dostrzeże potencjał i prestiż projektu. W obliczu braku deklaracji długofalowego współfinansowania ze strony świnoujskiego samorządu, podjęto decyzję o opuszczeniu kurortu.
Trudno tak naprawdę zrozumieć, jak można było dopuścić do utraty wydarzenia o tak ugruntowanej marce. Budowanie rozpoznawalności trwa lata, a wypchnięcie imprezy z miasta zajęło władzom kurortu raptem połowę kadencji.
Szczecin skorzystał z okazji: Nowy rozdział na Łasztowni
Strata Świnoujścia okazała się bezpośrednim zyskiem Szczecina. Władze stolicy województwa zachodniopomorskiego oraz partnerzy ze Starej Rzeźni bez wahania otworzyli drzwi przed utalentowanymi organizatorami. Wydarzenie zyskało oprawę i wsparcie na szczecińskiej Łasztowni – przestrzeni słynącej z dynamicznego rozwoju wydarzeń plenerowych.
Przeniesienie festiwalu do Szczecina pokazuje wyraźną różnicę w podejściu do polityki kulturalnej obu miast. Choć charakter wydarzenia nieco się zmienił z racji nowej przestrzeni urbanistycznej, misja projektu pozostała ta sama: integracja, aktywizacja i wsparcie kobiet.
Odejście „Wakacyjnego Miasta Kobiet” wywołało falę krytyki wśród mieszkańców oraz przedsiębiorców branży turystycznej w Świnoujściu. Promenada, która przez lata w lipcu tętniła energią i oferowała wartościowe treści, straciła ważny punkt odniesienia. Mieszkańcy zadają pytania o to, czym władze miasta zamierzają wypełnić powstałą lukę i czy Świnoujście stać na porzucanie tak wartościowych inicjatyw w dobie rosnącej konkurencji między kurortami.
Historia „Wakacyjnego Miasta Kobiet” staje się ostrzeżeniem dla Świnoujścia: bez stałego wsparcia, dbałości o relacje z organizatorami oraz strategicznego myślenia o marce miasta, nawet najbardziej cenione wydarzenia mogą po prostu spakować walizki i przenieść się tam, gdzie zostaną docenione. A to prowadzi do tego, by z atrakcyjnego kurortu zrobić miasto z pustymi hotelami.





