Jedna z największych firm budowlanych w Polsce znalazła się w centrum poważnego sporu dotyczącego zasad konkurencji na rynku zamówień publicznych. Najnowsze rozstrzygnięcie Krajowej Izby Odwoławczej wskazuje, że działania spółek z grupy Budimex mogą stanowić podstawę do ich wykluczania z części postępowań przetargowych – to konkretne orzeczenie KIO odnosi się wyłącznie do spółki Budimex Budownictwo i kwestionuje pojedyncze elementy procesu samooczyszczenia spółki.
– Na tę chwilę oczekujemy na pisemne orzeczenie KIO. Nie zgadzamy się z decyzją KIO i będziemy się odwoływać. Dodatkowo warto podkreślić, że tego typu rozstrzygnięcia nie wykluczają na 3 lata spółki z przetargów – a jedynie zobowiązuje spółkę do przedstawienia procesu samooczyszczenia w każdym postępowaniu w jakim weźmie udział w okresie najbliższych 3 lat. To co bardzo wyraźnie chce podkreślić to fakt, że w konsekwencji rozstrzygnięcia dotyczącego samego Choczewa wpłynęło 15 odwołań z czego z tylko 2 zostały rozstrzygnięte na korzyść konkurentów. Warto więc zastanowić się dlaczego w oparciu o ten sam faktyczny jedne KIO osądza procedurę samooczyszczenia pozytywnie a drugie KIO negatywnie. Czy sama skala tych rozbieżności nie potwierdza, że przepisy dotyczące samooczyszczenia pozostają nieprecyzyjne, a problem nie wynika z wadliwości samej procedury, lecz z niejednolitej interpretacji przepisów – wyjaśnia Martyna Wróbel, rzeczniczka prasowa Budumexu.
Sprawa dotyczy postępowań prowadzonych w sektorze infrastrukturalnym, w tym inwestycji związanych z energetyką oraz projektów realizowanych dla operatora sieci przesyłowych. W ocenie Izby działania podmiotów powiązanych kapitałowo z Budimeksem miały charakter niedozwolonego porozumienia ograniczającego konkurencję. Oznacza to, że oferty składane w przetargach mogły być uzgadniane pomiędzy spółkami należącymi do tej samej grupy, co w świetle przepisów prawa zamówień publicznych stanowi poważne naruszenie zasad równej konkurencji.
Kluczowe znaczenie ma również ocena tzw. procedury „samooczyszczenia”. Mechanizm ten przewidziany jest w przepisach unijnych i krajowych jako możliwość naprawy sytuacji przez przedsiębiorstwo, które dopuściło się naruszenia. Firma może wykazać, że wdrożyła nowe procedury, systemy compliance oraz rozwiązania organizacyjne mające zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości. W analizowanej sprawie Krajowa Izba Odwoławcza uznała jednak, że przedstawione działania nie są wystarczające, aby uznać proces naprawczy za skuteczny.
– Sprawa dotyczy wyłącznie spółki Budimex Budownictwo i dotyczy pojedynczych działań w ramach procedury samooczyszczenia. Na tę chwilę oczekujemy na pisemne orzeczenie KIO. Nie zgadzamy się z decyzją KIO i będziemy się odwoływać – zapewnia przedstawiciel Budimexu.
Wyjaśnia, że sprawa dotyczy całej spółki a to jest nieprawda. Budimex uczestniczył już w wielu postępowaniach przetargowych w tym okresie i nie jest to problem jakkolwiek globalny a pojedynczy przypadek decyzji KIO.
Rozstrzygnięcie wpisuje się w szerszy spór dotyczący jednego z przetargów infrastrukturalnych związanych z budową linii energetycznej obsługującej morskie farmy wiatrowe. W tym postępowaniu zamawiającym były Polskie Sieci Elektroenergetyczne, a trzy spółki z grupy Budimex zostały wykluczone z udziału w przetargu. Wcześniejsze decyzje potwierdził także Sąd Zamówień Publicznych, utrzymując ustalenia dotyczące niedozwolonego porozumienia.
– Pragnę podkreślić, że zamawiający wybrał nasze oferty na ten przetarg, zatem uznał, że były one zgodne z przepisami. Dopiero w okresie odwołań KIO i sąd uznały argumenty strony, która się odwoływała. Natomiast tu muszę skomentować całą procedurę: Trzy spółki z Grupy Budimex złożyły oferty zgodnie ze Specyfikacją Warunków Zamówienia przygotowaną przez PSE. Zgodnie z tymi warunkami, Zamawiający mógł nasze oferty odrzucić, wybrać jedną z nich, a w pewnych wypadkach nawet trzy. Gdyby uznał, że spółki z Grupy Budimex działają jako jeden podmiot gospodarczy – bezpośrednio stosując prawo Unii Europejskiej – mógł wybrać tylko jedną ofertę. Nie zrobił tego. Będziemy dążyć do rozstrzygnięcia tej sprawy przez Sąd Najwyższy, bo rynek potrzebuje jasności prawnej zwłaszcza w odniesieniu do stosowania prawa unijnego w Polsce. Jednocześnie spółki z naszej Grupy wdrożyły pełną procedurę samooczyszczenia – dlatego, że szanujemy orzeczenie Sądu, lecz nie rezygnujemy z możliwości wykazywania naszych racji – wyjaśnia Martyna Wróbel.
Potencjalne konsekwencje takich ustaleń mogą być bardzo poważne. Zgodnie z przepisami prawa zamówień publicznych przedsiębiorstwa, które dopuściły się zmowy przetargowej, mogą zostać wykluczone z udziału w postępowaniach przetargowych nawet na trzy lata. W praktyce oznaczałoby to znaczące ograniczenie możliwości udziału w wielu dużych inwestycjach publicznych.
– Ewentualne wykluczenie dotyczy tylko kontraktów rozpisanych przez PSE. W każdym kolejnym przypadku Budimex ma wykazywać procedurę samooczyszczenia. Dotychczas na 15 tego typu odwołań dotyczących naszego samooczyszczenia tylko 2 zostały rozstrzygnięte na korzyść konkurencji – tłumaczy przedstawicielka Budimexu.
Firma zapowiada dalszą walkę o swoje stanowisko i rozważa skierowanie sprawy do Sądu Najwyższego.
Eksperci rynku zamówień publicznych zwracają uwagę, że sprawa może mieć istotne znaczenie dla całego sektora infrastrukturalnego. W ostatnich latach w Polsce realizowane są inwestycje o rekordowej wartości, obejmujące energetykę, transport oraz projekty związane z transformacją energetyczną. Orzeczenia dotyczące zasad konkurencji w przetargach mogą więc wyznaczyć standardy, które będą obowiązywać w kolejnych postępowaniach o wielomiliardowej wartości.





