W Prokuraturze Rejonowej w Choszcznie toczy się śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w związku z inwestycjami budowlanymi prowadzonymi na terenie miasta. Jak przyznaje sama prokuratura, potencjalny materiał dowodowy jest na tyle obszerny, że wymaga przesłuchania wielu osób związanych oraz zabezpieczenia dokumentacji. Chodzi o budynek Zakładu Aktywności Zawodowej oraz budowy Targowiska Miejskiego w Choszcznie.
Jak przekazała prokurator Małgorzata Łucka z Prokuratury Rejonowej w Choszcznie:
– W Prokuraturze Rejonowej w Choszcznie prowadzone jest postępowanie w sprawie przekroczenia obowiązków służbowych lub ich niedopełnienie przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, w związku z prowadzonymi na terenie Choszczna inwestycjami budowlanymi tj. o czyn z art. 231 § 1 k.k. Śledztwo w przedmiotowej sprawie wszczęto w dniu 01 czerwca 2026 roku i z uwagi na ilość podniesionych w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wątków, aktualnie wykonywane są stosowne czynności związane z przesłuchaniem osób zatrudnionych i mających związek z pracami budynku ZAZ w Choszcznie oraz Targowiska Miejskiego w Choszcznie oraz zabezpieczeniem stosownej dokumentacji.
Innymi słowy: sprawa nie ogranicza się do jednego zdarzenia czy jednej inwestycji, lecz obejmuje przynajmniej dwa duże, publiczne projekty budowlane realizowane na terenie miasta. Skala czynności, jakie prokuratura musi obecnie wykonać – przesłuchania wielu osób zaangażowanych w prace przy obu obiektach oraz zabezpieczanie dokumentacji – sugeruje, że zarzuty postawione w zawiadomieniu są rozbudowane i wielowątkowe.
Potencjalne przestępstwo nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków
Artykuł 231 Kodeksu karnego dotyczy przestępstwa, w którym funkcjonariusz publiczny – a taki status ma niewątpliwie powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, wykonujący władzę publiczną w ramach postępowań administracyjnych – przekracza swoje uprawnienia albo nie dopełnia ciążących na nim obowiązków, działając tym samym na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Chodzi o świadome działanie lub zaniechanie funkcjonariusza wykraczające poza to, do czego był uprawniony lub zobowiązany z mocy prawa. Podstawowa forma tego przestępstwa zagrożona jest karą pozbawienia wolności do lat trzech, a jeśli sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, zagrożenie karą jest surowsze – od roku do lat dziesięciu pozbawienia wolności.
Niepokojący kontekst
To, co czyni tę sprawę szczególnie niepokojącą, to nie tylko sam fakt wszczęcia śledztwa, ale kontekst, w jakim się ono toczy. Zaledwie kilka miesięcy przed wszczęciem postępowania karnego – w wystąpieniu pokontrolnym z 29 maja 2026 roku – Zachodniopomorski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego ocenił działalność choszczeńskiego PINB jednoznacznie negatywnie w obu głównych obszarach swojej pracy. Kontrola objęła 10 postępowań o pozwolenie na użytkowanie, 13 spraw dotyczących zawiadomień o zakończeniu budowy oraz dokumentację 10 obiektów wielkopowierzchniowych – i nieprawidłowości stwierdzono praktycznie we wszystkich zbadanych sprawach.
Wśród ustaleń kontroli wojewódzkiej znalazły się między innymi: zaświadczenia o braku sprzeciwu wydawane, zanim upłynął ustawowy termin na jego zgłoszenie, decyzje kierowane do niewłaściwych adresatów, brak weryfikacji mocy instalacji fotowoltaicznej przy wydawaniu pozwolenia, a także – najbardziej alarmujący – przypadek budynku inwentarskiego, w którym przegląd wprost stwierdził zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, a mimo to w aktach inspektoratu nie znaleziono żadnego śladu dalszych działań, jakie powinny zostać podjęte w takiej sytuacji. W obszarze nadzoru nad obiektami wielkopowierzchniowymi inspektorat nie przeprowadził w całym badanym okresie ani jednej kontroli z własnej inicjatywy, mimo dziesiątek zarejestrowanych na tym terenie hal i magazynów.
To właśnie zestawienie tych dwóch faktów – miażdżącej kontroli administracyjnej z maja i wszczętego miesiąc później śledztwa karnego, dotyczącego konkretnych inwestycji w tym samym mieście – jest niepokojące. Trudno oprzeć się wrażeniu, że nie mamy tu do czynienia z odosobnionym, jednostkowym błędem urzędniczym, lecz z instytucją, w której nieprawidłowości miały charakter systemowy i długotrwały, obejmujący zarówno wewnętrzną organizację pracy, jak i – jak sugeruje wszczęte postępowanie karne – konkretne decyzje wpływające na losy realnych inwestycji publicznych, z których korzystać mają mieszkańcy Choszczna.





