Jeszcze kilka lat temu promy były podstawowym sposobem przemieszczania się między wyspami Uznam i Wolin. Dziś, po uruchomieniu tunelu pod Świną, ich rola wyraźnie zmalała. Władze Świnoujścia chcą ograniczyć flotę z ośmiu do czterech jednostek i stopniowo zmieniają sposób organizacji transportu między wyspami.
Obecnie na miejskiej przeprawie regularnie kursuje już tylko jeden prom typu Bielik. Pozostałe jednostki są wyłączone z użytkowania z powodu usterek technicznych albo braku wymaganych dokumentów i przeglądów. Problemem są przede wszystkim wysokie koszty utrzymania i modernizacji promów.
Każda jednostka musi przechodzić regularne kontrole techniczne i odnawiać dokumenty bezpieczeństwa. Jeszcze droższe są obowiązkowe przeglądy dokowe, których koszt może sięgać około miliona złotych dla jednego promu. Miasto uznało, że przy obecnym ruchu utrzymywanie całej floty nie ma ekonomicznego uzasadnienia.
Po otwarciu tunelu liczba pasażerów korzystających z przepraw znacząco spadła, szczególnie poza sezonem turystycznym i w godzinach nocnych. W odpowiedzi uruchomiono specjalną linię autobusową łączącą przystanie po obu stronach Świny. Przejazd zajmuje około kwadransa i jest znacznie tańszy niż utrzymywanie dodatkowych promów.
Docelowo Świnoujście chce pozostawić cztery jednostki — dwa zmodernizowane Bieliki oraz dwa promy typu Karsibór, które są przystosowane do przewozu materiałów niebezpiecznych. To ważne między innymi dla transportu pojazdów i ładunków, które nie mogą korzystać z tunelu.
Miasto próbuje jednocześnie sprzedać część wycofywanych jednostek. Jak dotąd udało się znaleźć nabywcę tylko dla jednego promu typu Karsibór. Kolejne przetargi nie cieszą się dużym zainteresowaniem, mimo obniżania cen wywoławczych.
W przyszłości uzupełnieniem komunikacji między wyspami mogłyby zostać tramwaje wodne. Taki system funkcjonował w Świnoujściu wiele lat temu i dziś wraca jako jedna z możliwych koncepcji. Połączenia mogłyby służyć nie tylko mieszkańcom, ale także turystom odwiedzającym miasto i okoliczne fortyfikacje.
Na razie jednak samorząd podkreśla, że priorytetem pozostaje ograniczanie kosztów. Po uruchomieniu tunelu miasto nie otrzymuje już rządowego wsparcia na utrzymanie przepraw promowych, a roczne wydatki związane z ich funkcjonowaniem nadal sięgają dziesiątek milionów złotych.





