Noc z niedzieli na poniedziałek okazała się dramatyczna dla druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej w Witnicy w powiecie gryfińskim. Zamiast wyjechać do akcji ratowniczej, strażacy zostali wezwani do własnej remizy, w której wybuchł pożar. Ogień uszkodził budynek oraz znajdujący się wewnątrz średni samochód ratowniczo-gaśniczy.
Jak przekazali strażacy z OSP Witnica, alarm obudził ich nad ranem. Gdy dotarli na miejsce, zastali płonącą remizę.
– Dzisiejsza noc stała się dla nas tragedią. Obudził nas alarm, jak każdy do wyjazdu. Przybiegając na miejsce, nie uwierzyliśmy własnym oczom – napisali druhowie w mediach społecznościowych.
Zgłoszenie o pożarze boksu garażowego wpłynęło do służb o godzinie 4.15. Do działań skierowano osiem zastępów straży pożarnej. Ogień objął około 15 metrów kwadratowych powierzchni. W wyniku pożaru spaleniu uległa kabina średniego samochodu ratowniczo-gaśniczego, a znaczna część wnętrza remizy została zniszczona. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Uszkodzenie wozu bojowego oznacza poważne ograniczenie możliwości operacyjnych jednostki, która na co dzień bierze udział w akcjach ratowniczych na terenie gminy i powiatu. Dla strażaków ochotników to nie tylko strata sprzętu o dużej wartości, ale również miejsca, które stanowi centrum ich codziennej działalności.
Obecnie trwa ustalanie przyczyn pożaru. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają odpowiednie służby.





