Prokurator Rejonowy w Goleniowie skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 62-letniemu księdzu Januszowi Z. Duchownemu z województwa zachodniopomorskiego zarzuca się dopuszczenie się czynności seksualnych wobec wówczas 14-letniego ministranta. Do zdarzeń miało dojść dziesięć lat temu, jesienią 2015 roku, jednak śledztwo w tej sprawie wszczęto dopiero w 2025 roku.
Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, prokurator Julia Szozda, oskarżony w tamtym czasie sprawował posługę duszpasterską w parafii na terenie jednego z miast województwa. To właśnie tam poznał pokrzywdzonego, który był ministrantem w tej samej parafii. Do zarzucanych czynów miało dochodzić podczas udzielanych nastolatkowi korepetycji.
Prokuratura opisuje działanie oskarżonego jako czyn ciągły, podjęty w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru. Ksiądz Janusz Z. został oskarżony o czyn na szkodę małoletniego poniżej 15. roku życia, za co grozi mu kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Oskarżony nie był dotychczas karany sądownie i nie przyznaje się do winy.
Sprawa księdza Janusza Z. była już opisywana w mediach w ubiegłym roku. Duchowny należy do zakonu chrystusowców i wcześniej pełnił posługę w Stanach Zjednoczonych. Według wcześniejszych doniesień, do Polski trafił po tym, jak podczas pobytu w USA był podejrzewany o niewłaściwe zachowania.
Z wcześniejszych ustaleń wynika, że o zachowaniu księdza wiedziało Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, pedagodzy oraz dziadkowie chłopca. Informację przekazano również proboszczowi parafii. Mimo to sprawa nie została zgłoszona ani policji, ani prokuraturze — stało się to dopiero później, co doprowadziło do wszczęcia postępowania w 2025 roku, blisko dekadę po opisywanych zdarzeniach.
Sprawa trafiła teraz do sądu, który zdecyduje o dalszym losie oskarżonego duchownego.





