czwartek, 19 lutego, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Kto w powiecie pyrzyckim nie umiał sięgnąć po unijne miliony? Ranking bezlitosny dla Pyrzyc i Lipian

Czy powiat pyrzycki i gminy z powiatu zaprzepaściły swoje szanse? Dwie dekady obecności Polski w Unii Europejskiej to miliardy złotych, które trafiły do samorządów na drogi, kanalizację, szkoły, transport, rewitalizacje i usługi publiczne. Czasopismo Wspólnota sprawdziło, jak te pieniądze były wykorzystywane w latach 2004–2024 i które gminy oraz miasta potrafiły przełożyć unijne środki na realny rozwój.

W 42 samorządach w Polsce łączna wartość pozyskanych dotacji przekroczyła 10 tysięcy złotych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. W tej grupie znalazły się trzy miasta wojewódzkie, trzy miasta na prawach powiatu, dwanaście małych miast i aż dwadzieścia cztery gminy wiejskie. Liderami okazały się Krynica Morska, Uniejów, Świnoujście i Ożarowice.

To ważna obserwacja, bo obala powszechne przekonanie, że największymi beneficjentami unijnych pieniędzy są wyłącznie duże metropolie. Owszem, to duże miasta realizują projekty o ponadlokalnym znaczeniu i finalnie wydają ogromne kwoty, ale gdy przeliczymy środki na jednego mieszkańca, obraz zmienia się diametralnie.

Co szczególnie istotne, w małych samorządach aż około 40 procent unijnych pieniędzy trafiło do gospodarki komunalnej, przede wszystkim na wodociągi i kanalizację. To inwestycje mniej spektakularne niż wielkie obwodnice czy linie tramwajowe, ale fundamentalne dla jakości życia mieszkańców. Znaczące środki przeznaczano także na oświatę, opiekę społeczną i podstawową infrastrukturę.

Jedno jest pewne: dane pokazują wyraźnie, że wielkość samorządu nie jest najważniejsza. Kluczowe jest to, czy w urzędzie byli ludzie, którzy potrafili pisać projekty, planować rozwój i konsekwentnie sięgać po pieniądze.

Zaglądamy zatem do rankingu miast na prawach powiatu.

Pyrzyce najsłabiej ze wszystkich gmin

Poniższe zestawienie „Wspólnoty” dla powiatu pyrzyckiego jest jednym z najbardziej wymownych przykładów tego, jak bardzo różne mogą być efekty sięgania po fundusze unijne… w obrębie jednego, niewielkiego powiatu.

Powiat pyrzycki zajął 133 miejsce na 314 powiatów z kwotą 876,04 zł na mieszkańca. To wynik przeciętny, który nie budzi ani zachwytu, ani szczególnego niepokoju. Warto jednak uczciwie zaznaczyć: powiat ma znacznie węższe kompetencje inwestycyjne niż gminy. Odpowiada głównie za drogi powiatowe, szkoły ponadpodstawowe, szpital, pomoc społeczną i administrację. Tu pole manewru w pozyskiwaniu środków jest mniejsze niż w gminach, które realizują inwestycje wodno-kanalizacyjne, komunalne, przestrzenne czy rekreacyjne.

Dlatego prawdziwy obraz skuteczności widać dopiero na poziomie gmin.

Ranking miast powiatowych: na 267 samorządów Pyrzyce zajmują dopiero 240 miejsce z kwotą 1191,06 zł na mieszkańca. To nie jest jeden z najsłabszych wyników w całym województwie w tej kategorii, ale jeden z najsłabszych w skali całego kraju!

Miasto powiatowe, które przez 20 lat obecności Polski w UE powinno być naturalnym liderem w sięganiu po fundusze, znajduje się w ogonie zestawienia. 240 miejsce na 267 miast oznacza, że niemal cała Polska samorządowa była w tym czasie skuteczniejsza od Pyrzyc. To nie jest kwestia pojedynczych projektów. To jest obraz dwóch dekad braku systemowej skuteczności w pozyskiwaniu pieniędzy zewnętrznych.

W praktyce oznacza to jedno: Pyrzyce przez lata finansowały swój rozwój głównie z własnego budżetu, podczas gdy inne miasta rozwijały się za pieniądze unijne.

Ranking miasteczek? Tu sklasyfikowano 680 samorządów, a Lipiany zajęły tu dopiero 532 miejsce z kwotą 1900,21 zł. Wynik Lipian również należy uznać za bardzo słaby. Dolna ćwiartka zestawienia pokazuje, że miasto nie potrafiło wykorzystać potencjału małego samorządu, który zwykle w pierwszych latach perspektyw unijnych radzi sobie najlepiej dzięki mniejszym, łatwiejszym projektom. Lipiany nie tylko nie znalazły się w czołówce – one znalazły się wyraźnie bliżej końca tabeli. To zaprzepaszczone dwie dekady funkcjonowania gminy.

Ranking gmin wiejskich – tu sklasyfikowano 1464 samorządy, i tu zaczyna się najciekawsza część analizy, bo widać ogromne różnice w obrębie jednego powiatu.

Bielice – 1204 miejsce – 1874,91 zł

To wynik bardzo słaby. Dolne rejony zestawienia pokazują, że gmina przez 20 lat praktycznie nie uczestniczyła aktywnie w wyścigu po środki europejskie.

Warnice – 662 miejsce – 3292,25 zł

Środek stawki. Wynik poprawny, ale bez fajerwerków.

Kozielice – 299 miejsce – 4653,82 zł

Tu widać już zupełnie inną historię. Gmina plasuje się w górnych 20% zestawienia. To oznacza realną, konsekwentną umiejętność sięgania po środki zewnętrzne.

Przelewice – 193 miejsce – 5558,92 zł

To lider powiatu pyrzyckiego i jeden z najlepszych wyników w regionie. Gmina wiejska, która przez dwie dekady potrafiła systemowo wykorzystywać fundusze UE.

To pokazuje bardzo wyraźnie, że problemem nie były „trudne czasy”, „procedury”, „brak możliwości” czy „ograniczenia systemu”. Bo w tych samych warunkach inne gminy tego samego powiatu radziły sobie znakomicie. Wniosek jest bolesny dla Pyrzyc – przez 20 lat obecności Polski w Unii Europejskiej niektórzy nie wykorzystali swojej historycznej szansy. Gdy jedni miasta rozwijały infrastrukturę, przestrzeń publiczną, drogi, obiekty użyteczności publicznej i rekreację z pieniędzy UE – drudzy robiły to w minimalnym stopniu.

To widać dziś w tabelach. I tego nie da się już przykryć narracją o „braku pieniędzy”. Pieniędzy w Unii było bardzo dużo. Trzeba było tylko po nie sięgać.

 

Popularne Artykuły