czwartek, 19 lutego, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Mistrz Olimpijski z Bobolina. Meinhard Nehmer to legenda sportu, urodził się na terenie dzisiejszej gminy Kołbaskowo

Bobolin – niewielka, przygraniczna wieś położona na terenie gminy Kołbaskowo – kojarzy się przede wszystkim z ciszą, zielenią i historią zaklętą w murach XVI-wiecznego kościoła. Mało kto pamięta, że ta spokojna miejscowość ma też swój zaskakujący „sportowy rozdział”. To właśnie tutaj, na terenie dzisiejszego powiatu polickiego, urodził się człowiek, który później zdobył olimpijskie złoto i na lata stał się symbolem potęgi wschodnioniemieckiego bobsleja.

Meinhard Nehmer, bo o nim mowa, przyszedł na świat 13 stycznia 1941 roku w Bobolinie. Dziś to fakt, który z perspektywy lokalnej historii brzmi niemal nieprawdopodobnie: wioska znajdująca się na mapie Pomorza Zachodniego jako miejsce urodzenia jednego z najbardziej utytułowanych bobsleistów XX wieku.

Choć Nehmer urodził się w Bobolinie, dorastał już na Rugii, jako syn rolnika. Sport jednak szybko stał się dla niego czymś więcej niż tylko młodzieńczą pasją. Zanim trafił na lodowy tor bobslejowy, uprawiał lekkoatletykę – specjalizował się w rzucie oszczepem i osiągnął imponujący wynik 81,5 metra. To pokazuje, że od początku wyróżniał się siłą, dynamiką i świetnymi warunkami fizycznymi.

Najbardziej niezwykłe w jego karierze jest jednak to, że bobsleje przyszły do niego późno – w wieku, w którym wielu sportowców myśli już o zakończeniu intensywnego treningu. Po zakończeniu przygody z oszczepem został zrekrutowany do bobslejów przez trenera Horsta Hörnleina. Nehmer miał wtedy 32 lata i sam początkowo powątpiewał, czy rozpoczynanie całkiem nowej dyscypliny na takim etapie życia ma sens.

Okazało się, że miało – i to ogromne.

Meinhard Nehmer przeszedł do historii jako jeden z najwybitniejszych zawodników bobslejowych swojej epoki. Startował na dwóch zimowych igrzyskach olimpijskich i wrócił z nich z medalami, o których marzą całe pokolenia sportowców.

Jego olimpijski dorobek jest imponujący:

  • 3 złote medale (dwójki – 1976, czwórki – 1976 i 1980),
  • 1 brązowy medal (dwójki – 1980).

Co więcej, podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1976 roku w Innsbrucku to właśnie on miał zaszczyt nieść flagę Niemiec Wschodnich podczas ceremonii otwarcia. Taki wybór nie był przypadkiem – flagę otrzymywali sportowcy o wyjątkowej pozycji, uznaniu i autorytecie.

Do tego dochodzą sukcesy na mistrzostwach świata, gdzie Nehmer wywalczył kolejne medale, potwierdzając, że nie był jednorazowym talentem, ale filarem światowej czołówki.

Po zakończeniu startów na początku lat 80. Nehmer związał się z Volksmarine, czyli marynarką wojenną NRD, gdzie awansował do stopnia komendanta. Po zjednoczeniu Niemiec jego ścieżka zawodowa została jednak przerwana – pod koniec 1990 roku musiał odejść ze służby.

Nie porzucił jednak sportu. W kolejnych latach pracował jako trener, a jego doświadczenie okazało się bezcenne także poza Europą. Trenował m.in. reprezentację Stanów Zjednoczonych, doprowadzając ją do igrzysk olimpijskich i pomagając w przełamaniu wieloletniej niemocy medalowej na mistrzostwach świata. Później pracował także z reprezentacją Włoch, a następnie wspierał niemiecką kadrę narodową jako asystent trenera.

Ostatecznie przeszedł na emeryturę po igrzyskach w 2006 roku i wrócił do życia bliżej natury – do gospodarstwa na Rugii.

W opowieści o Bobolinie zwykle pojawiają się daty średniowieczne, historia kościoła, powojenne losy miejscowości czy graniczne położenie. Rzadziej mówi się o tym, że ta wieś ma w tle także wątek międzynarodowy, sportowy i wręcz światowy.

A jednak: Meinhard Nehmer urodził się właśnie tutaj – w Bobolinie, na terenie dzisiejszego powiatu polickiego. Z tej perspektywy miejscowość zyskuje nowy wymiar. To już nie tylko punkt na mapie Pomorza Zachodniego, ale również miejsce, które w pewien sposób łączy lokalną historię z olimpijską legendą.

I być może warto o tym pamiętać, mijając tablicę z nazwą wsi albo spacerując w cieniu drzew przy kościelnym murze: w takich miejscach też rodzą się postacie, które później trafiają na największe światowe areny.

 

Źródło: Kolbaskowo24_pl

 

Popularne Artykuły