czwartek, 19 lutego, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Nie będzie farmy wiatrowej „Lubiatowo II”. Kluczowy etap postępowania na finiszu

Wielomiesięczna sprawa planowanej farmy wiatrowej „Lubiatowo II” na terenie gmin Warnice, Dolice i Przelewice wchodzi w decydującą fazę. Z dokumentów opublikowanych przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska wynika, że postępowanie odwoławcze zbliża się do końca, a zgromadzony materiał dowodowy jest kompletny. Wszystko wskazuje na to, że inwestycja, która budziła ogromne emocje wśród mieszkańców i organizacji społecznych, nie zostanie zrealizowana.

Przypomnijmy, że już w lipcu 2025 roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Szczecinie odmówił zgody na realizację tej inwestycji. Inwestor od tej decyzji się odwołał, dlatego sprawa trafiła do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie. Teraz GDOŚ informuje, że postępowanie dowodowe zostało zakończone, a strony mogą zapoznać się z aktami sprawy przed wydaniem ostatecznej decyzji.

W postępowaniu na prawach strony uczestniczy Fundacja Ochrony Środowiska Naturalnego Grand Agro, która od początku podnosiła kwestie wpływu planowanej farmy wiatrowej na środowisko i krajobraz regionu.

Decyzja o odmowie zgody na budowę farmy wiatrowej „Lubiatowo II” nie zapadła z powodów krajobrazowych czy społecznych, ale z bardzo twardych, przyrodniczych i prawnych przesłanek. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Szczecinie oparł swoje stanowisko na wieloletnich badaniach ornitologicznych, danych GIOŚ, mapach wrażliwości OTOP oraz zapisach planu ochrony obszaru Natura 2000 „Jezioro Miedwie i okolice”.

Kluczowe znaczenie miało ustalenie, że pola, na których miały stanąć turbiny, nie są „zwykłymi gruntami rolnymi”, lecz od lat pełnią funkcję głównych żerowisk ptaków migrujących i zimujących, które nocują na Miedwiu. Gęsi, żurawie, łabędzie, siewki i czajki regularnie przemieszczają się między jeziorem a tymi terenami. Monitoring prowadzony od 2009 roku oraz badania z lat 2011–2015 i 2022–2023 potwierdziły, że właśnie ten obszar jest dla nich kluczowy. Organ wprost zakwestionował raport inwestora, wskazując, że twierdzenie, jakoby inwestycja znajdowała się poza głównymi żerowiskami, jest niezgodne z faktami.

Istotne było również to, że 39 turbin ustawionych liniowo tworzyłoby barierę o długości około sześciu kilometrów dokładnie na trasie przelotów ptaków między noclegowiskiem a miejscem żerowania. RDOŚ wskazał, że taki układ nie tylko zwiększa ryzyko kolizji, ale przede wszystkim powoduje tzw. efekt bariery ekologicznej, zmuszając ptaki do zmiany tras, wydłużania lotów i zwiększonego wysiłku energetycznego. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do porzucania żerowisk i osłabienia populacji. Co istotne, zagrożenie związane z energetyką wiatrową zostało wcześniej wpisane do planu zadań ochronnych dla obszaru Natura 2000 jako realne i przewidywane ryzyko.

Dodatkowym argumentem była odległość turbin od noclegowiska ptaków. Zgodnie z metodyką ornitologiczną minimalna bezpieczna odległość od takich miejsc powinna wynosić 1500 metrów. W tym przypadku część turbin planowano w odległości zaledwie 600–800 metrów od jeziora.

Organ zwrócił również uwagę, że inwestor w nowym projekcie powrócił do lokalizacji turbin, które już w 2017 roku zostały usunięte z pierwotnej koncepcji po analizach środowiskowych. Wówczas uznano je za zbyt niebezpieczne dla ptaków. Teraz miały wrócić w tej samej lokalizacji, ale jako wyższe konstrukcje sięgające 200 metrów.

Znaczenie miały także trasy przelotów bielika i orlika krzykliwego. RDOŚ wykazał, że planowana farma znajdowałaby się dokładnie pomiędzy miejscami gniazdowania a żerowiskami tych gatunków, tworząc przeszkodę na ich codziennej trasie. Nawet niewielkie wydłużenie lotu w takich przypadkach ma wpływ na kondycję ptaków i ich szanse przeżycia.

Nie przekonały też argumenty o zastosowaniu systemu detekcji ptaków. Organ wskazał, że rozwiązanie to dotyczy głównie dużych ptaków drapieżnych i nie rozwiązuje problemu przelotów stad gęsi czy żurawi, ani nie eliminuje samego efektu bariery.

W efekcie RDOŚ uznał, że inwestycja w tej lokalizacji stanowi realne i udokumentowane zagrożenie dla obszaru Natura 2000 i nie spełnia wymogów ochrony przyrody. To właśnie te przesłanki stały się podstawą odmowy zgody na realizację farmy wiatrowej.

Zawiadomienie GDOŚ jasno wskazuje, że decyzja kończąca postępowanie zostanie wydana po upływie ustawowego terminu, jednak sam fakt zakończenia zbierania materiału dowodowego oznacza, że urząd jest gotowy do rozstrzygnięcia sprawy. W praktyce oznacza to, że odmowa wydana przez szczeciński RDOŚ najprawdopodobniej zostanie utrzymana w mocy.

Dla mieszkańców gmin Warnice, Dolice i Przelewice to sygnał, że temat, który przez wiele miesięcy wywoływał niepokój, zbliża się do definitywnego zamknięcia. Farma wiatrowa „Lubiatowo II”, planowana wraz z rozległą infrastrukturą towarzyszącą, miała powstać na terenie powiatów stargardzkiego i pyrzyckiego. Teraz wszystko wskazuje na to, że ta inwestycja nie wyjdzie poza etap dokumentów i planów. Decyzja Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska ma będzie formalnym potwierdzeniem tego, co dla wielu mieszkańców i przyrodników było najważniejsze – wiatraki w tej lokalizacji nie powstaną.

Popularne Artykuły