Po miesiącach sporów i politycznych kalkulacji zapadła decyzja, która zmieni układ zajęć w polskich szkołach. Edukacja zdrowotna przestaje być wyborem – od kolejnego roku szkolnego stanie się przedmiotem obowiązkowym. Wyjątek przewidziano jedynie dla wąskiego modułu dotyczącego zdrowia seksualnego, w którym udział pozostanie zależny od decyzji rodziców.
Reforma dotyczy przedmiotu wprowadzonego niedawno w miejsce zajęć wychowania do życia w rodzinie. W praktyce oznacza to powrót do pierwotnych założeń resortu edukacji, który od początku sygnalizował, że wiedza o zdrowiu powinna być elementem podstawowego programu nauczania, a nie fakultatywnym dodatkiem.
Decyzję ogłosiła szefowa Ministerstwo Edukacji Narodowej, Barbara Nowacka. Jak wynika z zapowiedzi, przedmiot zostanie podzielony na dwie części. Główna – obejmująca szeroko rozumianą edukację zdrowotną – będzie obowiązkowa dla wszystkich uczniów. Druga, dotycząca zdrowia seksualnego, ma stanowić niewielki fragment programu i pozostanie nieobowiązkowa.
Frekwencja przesądziła
Za zmianą stoją konkretne dane. W pierwszym roku funkcjonowania przedmiotu zainteresowanie było ograniczone – uczestniczyło w nim około 30 procent uprawnionych uczniów. Największą frekwencję odnotowano w szkołach podstawowych, wyraźnie niższą w szkołach ponadpodstawowych.
To właśnie niska partycypacja stała się jednym z argumentów za odejściem od dobrowolności. W praktyce oznaczała ona bowiem, że znaczna część młodzieży pozostawała poza systemową edukacją dotyczącą zdrowia, profilaktyki czy funkcjonowania organizmu.
Nowa konstrukcja zajęć ma być kompromisem między ambicją powszechnej edukacji a presją społeczną. Zasadniczy program obejmie m.in. zagadnienia związane ze zdrowiem fizycznym, psychicznym, stylem życia i profilaktyką. Treści szczegółowe przygotuje zespół ekspertów – lekarzy, nauczycieli i specjalistów. Najwięcej emocji budzi komponent dotyczący zdrowia seksualnego. Zostanie on ograniczony do kilku godzin w skali roku i formalnie wyłączony z obowiązku uczestnictwa. Decyzję w tej sprawie podejmą rodzice lub pełnoletni uczniowie.





