wtorek, 19 maja, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

NIK alarmuje: problemy kadrowe w urzędach w Zachodniopomorskiem

Kontrola Najwyższej Izby Kontroli dotycząca zarządzania kadrami w administracji publicznej pokazuje obraz systemu, który działa niespójnie – także w województwie zachodniopomorskim. Wnioski są jednoznaczne: różnice płac, problemy z rekrutacją i brak jednolitych zasad zarządzania personelem przekładają się na realne trudności w funkcjonowaniu urzędów.

Już na poziomie ogólnym NIK wskazuje, że w 13 z 17 skontrolowanych jednostek zarządzanie zasobami ludzkimi było nieprawidłowe lub nierzetelne. Łącznie wykryto 103 nieprawidłowości, a kwota błędnie wydatkowanych środków sięgnęła ponad 932 tys. zł . Problem nie jest więc incydentalny, lecz systemowy.

W raporcie wyraźnie wyróżnia się Zachodniopomorskie, a konkretnie Szczecin. To właśnie tam – w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej – odnotowano najwyższe wynagrodzenia wśród badanych jednostek.

Na koniec 2024 roku średnie wynagrodzenie zasadnicze sięgało tam 9,2 tys. zł brutto na etat, a całkowite – nawet 14,9 tys. zł . Dla porównania w innych urzędach administracji publicznej pensje zaczynały się od około 5,1 tys. zł. Ta różnica – sięgająca ponad 100 procent – wynika m.in. z powiązania części stanowisk z sektorem medycznym, gdzie obowiązują odrębne regulacje płacowe. Jednak zdaniem NIK tak duże rozbieżności destabilizują system i wpływają na migrację pracowników.

W raporcie pojawia się również wątek bezpośrednio dotyczący regionu. Oddział Regionalny KRUS w Koszalinie – obejmujący także placówkę w Szczecinie – miał poważne trudności kadrowe. Jak wskazano, wysoka rotacja pracowników i problemy z obsadzaniem stanowisk doprowadziły do sytuacji, w której część zadań w latach 2023–2024 nie została wykonana w oczekiwanym zakresie . To jeden z nielicznych przypadków, gdzie brak ludzi przełożył się bezpośrednio na efektywność działania instytucji.

Rekrutacja: system, który nie działa

Dane ogólnopolskie pokazują skalę problemu z naborami – z 1212 przeprowadzonych rekrutacji tylko 67 procent zakończyło się zatrudnieniem. W niektórych jednostkach skuteczność była jeszcze niższa. NIK wskazuje wprost: jednym z głównych powodów jest niekonkurencyjność wynagrodzeń. Urzędy przegrywają walkę o specjalistów z sektorem prywatnym, co szczególnie widać w regionach takich jak Zachodniopomorskie, gdzie rynek pracy jest bardziej dynamiczny.

Kontrola obnaża również fundamentalny problem – brak jednego, spójnego systemu zarządzania kadrami w administracji. Pracownicy funkcjonują w kilku różnych reżimach prawnych, co prowadzi do chaosu organizacyjnego. Efekt? Różne zasady naboru, ocen, wynagradzania i awansów – nawet w instytucjach o podobnym charakterze. W praktyce oznacza to, że o warunkach pracy często decyduje nie zakres obowiązków, lecz miejsce zatrudnienia.

NIK zwraca uwagę także na sposób przyznawania dodatków i nagród. W wielu przypadkach brakowało uzasadnienia, a nagrody trafiały do niemal wszystkich pracowników – co podważa sens ich motywacyjnego charakteru. W skali kraju nieprawidłowości w tym obszarze sięgnęły setek tysięcy złotych.

Choć raport obejmuje całą Polskę, przypadki z Zachodniopomorskiego dobrze ilustrują skalę wyzwań. Z jednej strony – najwyższe wynagrodzenia w Szczecinie. Z drugiej – problemy kadrowe w Koszalinie i trudności z rekrutacją. Najwyższa Izba Kontroli nie ma wątpliwości: konieczna jest głęboka reforma systemu. Wśród rekomendacji pojawia się m.in. ujednolicenie zasad zatrudnienia, wzmocnienie roli służby cywilnej i stworzenie spójnej polityki kadrowej dla całej administracji.

Popularne Artykuły