Stało się! Minister Sławomir Nitras został właśnie odwołany ze stanowiska ministra sportu i turystyki, co jest pokłosiem porażki Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. Nitras był jednym z głównych koordynatorów kampanii Trzaskowskiego.
Dymisja Sławomira Nitrasa ze stanowiska ministra sportu i turystyki to wydarzenie, które niesie konsekwencje nie tylko dla polityki krajowej, ale również dla Pomorza Zachodniego, a w szczególności dla Szczecina. Nitras, bliski współpracownik Rafała Trzaskowskiego i jeden z głównych strategów jego przegranej kampanii prezydenckiej, został pozbawiony stanowiska w atmosferze politycznego rozliczenia.
Po godzinie 17 informację o dymisji potwierdził sam Sławomir Nitras:
– W tym tygodniu kończy się moja służba w rządzie RP. Wszystkim, z którymi współpracowałem, z którymi los mnie zetknął, szczególnie sportowcom – niskie ukłony i podziękowania. To był zaszczyt i ogromna przyjemność – napisał w serwisie X.
Z perspektywy Szczecina i regionu zachodniopomorskiego dymisja Sławomira Nitrasa oznacza znacznie więcej niż tylko zmianę kadrową w Warszawie. W ramach pełnionego urzędu inicjował programy wsparcia sportu dzieci i młodzieży, promował koncepcję modernizacji infrastruktury sportowej i współpracował z lokalnymi władzami przy projektach takich jak budowa nowych hal sportowych, basenów, czy rewitalizacja boisk osiedlowych. Wiele było o tym mowy, ale niewiele sfinalizowanych działań, zdecydowana większość tych projektów jeszcze się nie rozpoczęło lub znajduje się w fazie koncepcyjnej i nie wiadomo, czy poza koncepcje w ogóle wyjdzie. Szczególnie zagrożone mogą być mniejsze miejscowości, które liczyły na ministerialne wsparcie jako główne źródło finansowania, Nitras rpzecież obiecywał dofinansowanie wielu inwestycji, jak chociażby budowę basenu w Pyrzycach – te inwestycje będą mocno zagrożone.
Na politycznej mapie regionu dymisja Nitrasa otwiera nowy rozdział. Politycy i urzędnicy, którzy budowali swoją pozycję na bliskości z ministrem sportu, jak choćby Patryk Jaskulski, mogą stracić wpływy i dostęp do decyzyjnych struktur. Osłabienie tego lokalnego lobby sprawia, że w regionie zaczyna się etap niepewności i konieczności budowania nowych kanałów wpływu w Warszawie.
Równie ważny jest aspekt wewnętrznego podziału w Platformie Obywatelskiej na Pomorzu Zachodnim. Dotychczas w regionie funkcjonowały dwa silne środowiska: obóz Sławomira Nitrasa oraz grupa skupiona wokół marszałka Olgierda Geblewicza. Dymisja ministra może zmienić układ sił. Ludzie Geblewicza – przez długi czas w cieniu ministra sportu – dziś stają przed szansą przejęcia większej inicjatywy i reprezentowania regionu w centrali partii. Jednak ten proces może nie być ani szybki, ani jednoznaczny. Konflikty personalne, różnice w podejściu do rozwoju regionu i rywalizacja o wpływy mogą jeszcze bardziej pogłębić wewnętrzną dezintegrację regionalnej PO. W praktyce oznacza to, że w najbliższych miesiącach będziemy świadkami nie tylko przemeblowań personalnych, ale także prób redefinicji priorytetów programowych i sposobów komunikacji z mieszkańcami.
Jeszcze nie tak dawno Szczecin i Pomorze Zachodnie chwaliło się ministrami: był Dariusz Wieczorek, ale musiał odejść w cieniu skandali, które wywołał. Teraz odwołany został Sławomir Nitras, zapowiadana jest też likwidacja ministerstwa, za które odpowiedzialna jest gryfinianka, Katarzyna Kotula. Wśród resortowych polityków zostanie już tylko Arkadiusz Marchewka, a i to… nie wiadomo, na jak długo.





