Jeszcze kilkanaście dni temu media społecznościowe pękały w szwach od zdjęć pełnych koszy – borowiki, podgrzybki, koźlarze, kurki. Krótkie, intensywne opady i ciepłe noce dały grzybiarzom wymarzony start drugiej połowy lata. Teraz sytuacja odwróciła się jak w kalejdoskopie: ściółka przesycha, a w lasach robi się coraz bardziej niebezpiecznie. Instytut Badawczy Leśnictwa sygnalizuje, że w naszym regionie obowiązuje na razie „średni” stan zagrożenia pożarowego, ale przy braku spodziewanych opadów w najbliższych dniach ryzyko będzie rosło z godziny na godzinę.
Winowajcą jest prosta meteorologia dnia codziennego: słońce, wiatr i wysokie – nawet jeśli nie rekordowe – temperatury. W takich warunkach woda z wierzchnich warstw gleby znika błyskawicznie, a ściółka – złożona z igliwia, liści i drobnych gałązek – staje się łatwopalna. Do wybuchu ognia często nie potrzeba spektakularnej iskry: wystarczy niedogaszone ognisko, rozgrzany do czerwoności niedopałek, a nawet szkło rzucone w zarośla, które w pełnym słońcu potrafi zadziałać jak soczewka. To właśnie w takich „codziennych” sytuacjach rodzą się pożary, które z pozoru niewinne ogniki w kilka minut zmieniają w ścianę ognia.
Dla grzybiarzy to także zła wiadomość. Grzybnia, choć odporna, nie jest niezniszczalna – długotrwała susza hamuje owocnikowanie, a wyschnięta ściółka nie dostarcza grzybom wystarczającej wilgoci. Nawet jeśli w cienistych obniżeniach terenu trafiają się pojedyncze sztuki, szerokiego „drugiego rzutu” bez deszczu po prostu nie będzie. Zamiast więc polować na kolejne miejsca, lepiej patrzeć pod nogi i myśleć o bezpieczeństwie – swoim i lasu.
Leśnicy apelują o rozsądek. W praktyce oznacza to rezygnację z ognisk i grilla w miejscach do tego nieprzeznaczonych, nieużywanie otwartego ognia na polanach i przy drogach leśnych, a także bezwzględny zakaz palenia papierosów podczas spaceru. Jeśli w lesie poczujemy zapach dymu albo zobaczymy smużkę unoszącą się nad koronami drzew, nie próbujmy „bohatersko” gasić zarzewia na własną rękę; najpierw dzwońmy pod 112 lub 998 i podajmy możliwie precyzyjną lokalizację, korzystając z charakterystycznych punktów w terenie czy słupków przy leśnych drogach.





