Do redakcji zgłosił się mieszkaniec Przęsocina, który – jak podkreśla – nie mówi wyłącznie w swoim imieniu. Problem ulicy Młyńskiej to temat, który regularnie wraca w rozmowach sąsiedzkich i od dawna budzi frustrację w tej części Gminy Police.
Chodzi o stan drogi, która zamiast utwardzonej nawierzchni została wysypana materiałem przypominającym zmielony beton. Efekt? Przy każdym przejeżdżającym samochodzie w powietrze unosi się gęsty pył, który osiada na domach, samochodach i – co najważniejsze – trafia do płuc mieszkańców.
– Tu się po prostu nie da już normalnie funkcjonować. Otworzysz okno i po chwili wszystko masz w kurzu. Człowiek nie wie, czy jest na podwórku, czy na budowie – mówi mieszkaniec, który zwrócił się do nas z prośbą o nagłośnienie sprawy.
Jak dodaje, problem nie jest nowy. Trwa od ponad roku i mimo zgłoszeń – w jego ocenie – pozostaje bez realnej reakcji.
– Najgorsze jest to, że my o tym rozmawiamy od dawna. Z sąsiadami często wracamy do jednego wniosku: ta część gminy jest po prostu pomijana. Inwestycje są gdzie indziej, a u nas zostaje prowizorka – podkreśla.
Jak wskazuje, mieszkańcy zwracają uwagę, że wcześniej droga – choć daleka od ideału – była regularnie naprawiana. Uzupełniano ubytki, co pozwalało jakoś funkcjonować. Sytuacja zmieniła się w momencie zastosowania nowego materiału, który zamiast poprawić komfort, znacząco go pogorszył. W okresach suchych ulica zamienia się w pas pyłu. Kurz wnika do mieszkań, osiada na meblach, sprzętach, ubraniach. Sprzątanie – jak relacjonują mieszkańcy – stało się codziennością, a i tak nie przynosi efektu.
– To nie jest tylko kwestia estetyki czy wygody. To jest zdrowie. Ten pył wdychamy każdego dnia – mówi nasz rozmówca.
Z relacji wynika, że mieszkańcy wielokrotnie kontaktowali się z odpowiednimi instytucjami, licząc na rozwiązanie problemu. Pojawiały się zapowiedzi działań, jednak – jak twierdzą – do dziś nie przełożyły się one na konkrety. Sprawa ulicy Młyńskiej to nie tylko lokalny problem jednej drogi. To także szersze pytanie o równomierny rozwój gminy i to, czy wszystkie jej części są traktowane z taką samą uwagą?
Wysłaliśmy pytania go polickiego magistratu, czekamy na odpowiedź.





