środa, 10 czerwca, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Pensje pożerają budżet. Co tak naprawdę robi Powiatowy Międzyszkolny Ośrodek Sportowy w Pyrzycach?

Powiatowy Międzyszkolny Ośrodek Sportowy (PMOS) przez cztery lata wydał ponad półtora miliona złotych, ale zdecydowana większość tej kwoty nigdy nie dotarła do dzieci i młodzieży w formie realnych zajęć sportowych, imprez czy nagród. Trafiła na konta pracowników. Owszem: trenerzy i instruktorzy muszą być wynagradzani, ale skala wydaje się nieadekwatna do tego, co ośrodek robi i jak organizuje sportową rywalizację.

 

Liczby mówią same za siebie. W latach 2022–2025 łączny budżet PMOS wyniósł 1.546.578,52 zł. Z tej kwoty na wynagrodzenia przeznaczono 1.131.314,53 zł, co stanowi 73,2% całego budżetu.

Na działalność, dla której ośrodek w ogóle istnieje, czyli organizację sportu dla dzieci i młodzieży, przeznaczono łącznie:

  • organizacja wydarzeń sportowych i rekreacyjnych: 51.686,83 zł (3,3%)
  • współorganizacja imprez sportowych: 2.325,00 zł (0,15%)
  • nagrody, puchary, medale i obsługa wydarzeń: 43.600,34 zł (2,8%)

Łącznie na całą merytoryczną działalność sportową: 97.612,17 zł – to zaledwie 6,3% budżetu!

Relacja jest prosta i bezlitosna: na każdą złotówkę wydaną na sport dla młodzieży przypadało niemal 11,6 złotego przeznaczonego na wynagrodzenia.

Nie chodzi o to, że instruktorzy zarabiają: chodzi o proporcje

Nikt rozsądny nie kwestionuje, że instruktorzy, trenerzy i pracownicy administracyjni powinni otrzymywać wynagrodzenie. Zatrudnienie specjalistów kosztuje i jest to koszt nieuchronny. Nie można natomiast udawać, że proporcja między kosztami osobowymi a realną działalnością ośrodka jest nie do obrony z żadnego punktu widzenia: ani organizacyjnego, ani etycznego, ani budżetowego.

PMOS zatrudniał na koniec 2025 roku 24 osoby: dyrektora (0,75 etatu), pracownika administracyjnego (1 etat) oraz 23 instruktorów na umowach zlecenia. Jeśli na 23 instruktorów przypada niecałe 100 tysięcy złotych rocznie na całą działalność sportową, to co ci instruktorzy w istocie robią i dla kogo? Instruktor bez zawodów do organizowania, bez sprzętu, bez środków na nagrody i obsługę wydarzeń, jest instruktorem bez misji. Wynagrodzenie wypłacone bez adekwatnej działalności merytorycznej to marnotrawstwo, nawet jeśli formalnie jest zgodne z przepisami.

Zero zewnętrznych środków

Starostwo przyznaje wprost: jedynym źródłem finansowania PMOS były środki powiatu pyrzyckiego. Ośrodek przez cztery lata nie pozyskał ani złotówki z zewnątrz! Żadnych dotacji, grantów ministerialnych, środków unijnych, sponsorów ani programów regionalnych.

W sytuacji, gdy w Polsce funkcjonują dziesiątki programów wspierania sportu dzieci i młodzieży (środki z Funduszu Zajęć Sportowych dla Uczniów, programy Ministerstwa Sportu, środki z PFRON, programy samorządowe województwa), brak jakichkolwiek zewnętrznych przychodów świadczy albo o całkowitej bierności ośrodka, albo o braku realnej działalności, która kwalifikowałaby się do dofinansowania. Instytucja żyjąca wyłącznie z jednego, publicznego źródła finansowania, bez jakiejkolwiek aktywności w pozyskiwaniu środków, to instytucja wtórnie zależna i kosztowna.

Co organizowano za te pieniądze?

Dokumentacja jest skromna. W ciągu czterech lat ośrodek regularnie organizował lub współorganizował finansowo:

  • drużynowe biegi przełajowe (łącznie ok. 7.364,46 zł)
  • sztafetowe biegi przełajowe (łącznie ok. 6.149,00 zł)
  • „Król maty” — jedna edycja w 2022 r. za 400 zł

To trzy pozycje przez cztery lata. Dla ośrodka zatrudniającego 24 osoby i kosztującego mieszkańców powiatu ponad półtora miliona złotych, to dorobek fatalny. Nie uzasadnia istnienia rozbudowanej struktury kadrowej.

Zapytaliśmy powiat pyrzycki także o programy sportowe dla dzieci z niepełnosprawnościami. Odpowiedź:  PMOS nie ma w swoim zakresie programów specjalnych.

Nie ma programów dla dzieci z niepełnosprawnościami. Nie ma programów wyrównywania szans. Nie ma żadnej oferty skierowanej do grup szczególnie potrzebujących wsparcia. Ośrodek międzyszkolny, powołany po to, by aktywizować młodzież z różnych środowisk, nie realizuje żadnego programu o szczególnym znaczeniu społecznym.

To nie jest zarzut o zaniechanie ponad siły. To zarzut o zaniechanie podstawowe, w instytucji, która przez cztery lata wydała ponad milion złotych na wynagrodzenia.

Popularne Artykuły