Świdrujący dźwięk telefonu z nieznanego numeru, zaciskający się żołądek na widok awizo w skrzynce i ciągłe poczucie, że grunt osuwa się pod nogami. Dla osób mierzących się z problemem niewypłacalności to chleb powszedni. Największym wrogiem w tej sytuacji nie są jednak odsetki, lecz paraliżujący strach, który każe chować głowę w piasek. Tymczasem polski system prawny oferuje konkretne i bezpieczne procedury wyjścia z dołka. Wystarczy przestać uciekać i zacząć działać.
Najczęstszą reakcją na rosnące długi jest bierność – nieotwieranie korespondencji, unikanie kontaktu z windykacją i wiara, że sprawa „jakoś sama się rozwiąże”. To najprostsza droga do drastycznego wzrostu kosztów, postępowań sądowych i szybkiego pojawienia się komornika. Długi nie znikają od patrzenia w inną stronę, ale reakcja we właściwym momencie pozwala zachować wpływ na to, co stanie się z Twoim majątkiem.
System prawny dysponuje dziś szerokim wachlarzem narzędzi dostosowanych do skali problemu. W zależności od sytuacji finansowej rozwiązaniem mogą być bezpośrednie negocjacje, restrukturyzacja, układ z wierzycielami lub – w najbardziej wymagających przypadkach – upadłość konsumencka.
– Polskie prawo przewiduje dziś szereg instrumentów pozwalających uporządkować finanse: od negocjacji i restrukturyzacji zadłużenia, przez układ z wierzycielami, aż po upadłość konsumencką – przypomina Katarzyna Rogoźnicka, doradca restrukturyzacyjny z kancelarii Rogoźnicka & Kiżuk.
Upadłość konsumencka: Nowy początek, nie plama na honorze
Wokół pojęcia upadłości wciąż krąży wiele szkodliwych mitów. Wielu utożsamia ją z życiową porażką lub wstydem, podczas gdy w rzeczywistości jest to w pełni legalny mechanizm oddłużeniowy, stworzony przez ustawodawcę po to, by przywracać ludzi do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Kryzys finansowy może dotknąć każdego – rozwód, ciężka choroba, utrata pracy czy załamanie rynku w biznesie to zdarzenia, na które często nie mamy wpływu.
– Ogłoszenie upadłości konsumenckiej nie jest porażką, to świadome skorzystanie z prawa, które ustawodawca stworzył właśnie po to, żeby dać ludziom drugą szansę – tłumaczy Katarzyna Rogoźnicka. – Widzę w swojej praktyce, jak wiele osób przychodzi do kancelarii przekonanych, że są w sytuacji bez wyjścia, a po kilku czy kilkunastu miesiącach postępowania zaczynają zupełnie od nowa, bez długów ciążących im na każdym kroku. To nie koniec świata – to często początek czegoś znacznie lepszego.
Czas gra na Twoją korzyść – pod warunkiem, że zaczniesz działać
Najważniejszym czynnikiem w walce z zadłużeniem jest czas. Im szybciej zdecydujesz się na analizę swojej sytuacji z ekspertem, tym więcej asów pozostaje w Twoim rękawie. Wczesne podjęcie kroków prawnych daje szansę na ochronę kluczowych składników majątku, w tym dachu nad głową, przed licytacją komorniczą. Decyzji o wyborze ścieżki nie warto jednak podejmować pod wpływem emocji i stresu – wymaga ona chłodnej oceny prawnej i doświadczenia.
– Zadłużenie, nawet bardzo poważne, nie definiuje człowieka ani jego przyszłości. Prawo daje dziś narzędzia, które pozwalają zamknąć trudny rozdział i zacząć od nowa, bez długów, bez lęku przed kolejnym telefonem od windykatora – podsumowuje doradca restrukturyzacyjny.
Klucz do odzyskania spokoju leży w przełamaniu wstydu. Jeden krok – umówienie się na profesjonalną konsultację prawną – wystarczy, by zmienić perspektywę i zamienić paraliżujący stres na realny plan działania.
Kontakt do Katarzyny Rogoźnickiej:
- Adres: Kancelaria Doradztwa Restrukturyzacyjnego
ul. Grodzka 10/2, Szczecin - Telefon: 693 110 250
- Mail: kancelaria@centrumrestrukturyzacji.pl





