sobota, 11 kwietnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

PGE kontra woda. Energetyka wchodzi w konflikt z deficytem wody

Polska od lat zmaga się z jednym z największych deficytów wody w Europie, a tymczasem energetyka pozostaje jej głównym konsumentem. Elektrownie PGE w samym tylko 2022 roku pobrały 0,9 miliarda metrów sześciennych wody. To ogromne ilości, które nie tylko obciążają rzeki i ekosystemy, lecz także wkrótce mogą stać się punktem zapalnym w starciu z nowymi regulacjami Unii Europejskiej.

Jak pisze Katarzyna Wiekiera — specjalistka do spraw komunikacji Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, produkcja energii w Polsce wciąż opiera się na wielkich elektrowniach cieplnych. To one odpowiadają za ponad połowę krajowego zużycia wody, podczas gdy średnia unijna wynosi zaledwie kilkanaście procent. Woda wykorzystywana jest przede wszystkim do chłodzenia bloków energetycznych, a jej pobór prowadzi do masowych strat w ekosystemach wodnych i pogorszenia jakości wody pitnej.

Największy koncern energetyczny w kraju, PGE, działa w regionach szczególnie dotkniętych niedoborem wody, jak Bełchatów czy Turów. Mimo to spółka nie prowadzi polityki zarządzania zasobami wodnymi. Brak analiz ryzyka suszy i deficytu wody pokazuje, że temat ten wciąż pozostaje na marginesie strategii energetycznej.

Choć kryzys wodny narasta, PGE planuje miliardowe inwestycje w nowe elektrownie gazowe i atomowe. Do 2030 roku ma na nie wydać ponad 27 mld zł. Dodatkowo konieczne będzie zalanie odkrywek węgla brunatnego, co w samym Bełchatowie pochłonie około 3 miliardów metrów sześciennych wody — pięciokrotnie więcej niż mieści największe polskie jezioro Śniardwy.

Unia Europejska nie zamierza dłużej tolerować wodnej samowolki. Strategia Wodna, Ramowa Dyrektywa Wodna oraz Dyrektywa IED 2.0 wymuszą na spółkach energetycznych ograniczenia poboru wody, modernizację systemów chłodzenia i nowe mechanizmy kontroli wpływu na środowisko. Polska, która wciąż nie wdrożyła części tych regulacji, już stoi przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.

Nowe przepisy i pogłębiające się skutki suszy jasno pokazują, że dalsze opieranie energetyki na wodzie jest ślepą uliczką. Eksperci wskazują, że jedynym realnym rozwiązaniem jest przyspieszone przejście na odnawialne źródła energii, które nie generują tak gigantycznego zapotrzebowania na wodę. W przeciwnym razie koszty błędów energetycznych i wodnych poniosą zwykli odbiorcy — zarówno w rachunkach za prąd, jak i w dostępie do czystej wody.

Popularne Artykuły