czwartek, 13 sierpnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Plaga komarów nad Bałtykiem. W ogródkach restauracyjnych nie da się usiedzieć

Tegoroczne lato na polskim wybrzeżu upływa nie tylko pod znakiem upałów i tłumów turystów, ale też prawdziwej inwazji komarów. Od Świnoujścia, przez Międzyzdroje, Międzywodzie i Wisełkę, po wiele innych nadmorskich miejscowości, mieszkańcy i wczasowicze skarżą się, że wieczorny spacer czy kolacja w ogródku restauracyjnym kończy się serią bolesnych ukąszeń, a nie relaksem.

Najwięcej sygnałów napływa ze Świnoujścia, gdzie problem dotyka szczególnie prawobrzeżnych dzielnic – Karsiborza, Przytoru, Łunowa i Warszowa. Mieszkańcy relacjonują, że nie da się wyjść na spacer bez tego, by natychmiast zostać dotkliwie pogryzionym, i bronią się przed owadami, zamykając okna, montując moskitiery i masowo wykupując repelenty ze sklepów.

Skala zjawiska bywa wręcz spektakularna. Kierowcy jadący drogą ekspresową S3 w kierunku Świnoujścia, tuż za Międzyzdrojami, trafili wieczorem w sam środek ogromnego roju komarów – owady uderzały w przednie szyby i maski samochodów z taką siłą, że po minucie czy dwóch jazdy pojazdy wyglądały, jakby przejechały przez ścianę deszczu, tyle że zamiast kropel wody na szybach zostawały setki rozbitych insektów.

Za tegoroczną skalę plagi odpowiada połączenie ostatnich opadów deszczu i wysokich temperatur – warunków wyjątkowo sprzyjających rozmnażaniu komarów. Każdy deszcz zostawia po sobie niewielkie zbiorniki wody, w których larwy rozwijają się błyskawicznie, więc nawet regularne opryski nie nadążają za kolejnymi wylęgami. Władze Świnoujścia podkreślają, że część populacji komarów wylęga się na terenach Lasów Państwowych, a część owadów dolatuje również z sąsiednich terenów Niemiec, gdzie odkomarzanie prowadzone jest rzadziej niż po polskiej stronie granicy.

Największa aktywność owadów przypada na świt, wieczór i okres tuż po zachodzie słońca, dlatego to właśnie wtedy warto unikać terenów wilgotnych i zielonych. Zalecane są repelenty nakładane na skórę, moskitiery w oknach oraz unikanie, w miarę możliwości, spacerów o zmierzchu w pobliżu parków, rowów melioracyjnych i zadrzewionych terenów nadmorskich. Dla właścicieli lokali gastronomicznych z ogródkami sytuacja pozostaje jednak trudna do rozwiązania – żadne indywidualne środki zaradcze nie zastąpią skutecznego, szeroko zakrojonego odkomarzania całego regionu, na które – jak pokazuje tegoroczne lato – nawet duże budżety samorządowe nie zawsze wystarczają.

Popularne Artykuły