Europa w szybkim tempie traci tereny zielone i grunty rolne – opracowanie Pauliny Ermel z Onetu nie pozostawia złudzeń. Z analiz zdjęć satelitarnych wynika, że każdego dnia znika przestrzeń odpowiadająca aż 600 boiskom piłkarskim. Proces ten, dotychczas kojarzony głównie z Amazonką, dziś coraz wyraźniej obejmuje także nasz kontynent.
W latach 2018–2023 w Europie zabudowano około 9 tys. km kw. powierzchni — tyle, ile zajmuje Cypr. Rocznie znika blisko 1500 km kw. terenów zielonych i rolniczych, które ustępują miejsca drogom, osiedlom, zakładom przemysłowym czy obiektom rekreacyjnym.
Największe straty odnotowała Turcja, gdzie w tym czasie utracono 1860 km kw. przyrody i gruntów uprawnych. Polska znalazła się na drugim miejscu z wynikiem ponad 1000 km kw. utraconych terenów. W czołówce zestawienia są także Francja (950 km kw.), Niemcy (720 km kw.) i Wielka Brytania (604 km kw.).
Nowe inwestycje w Europie obejmują nie tylko infrastrukturę mieszkaniową i transportową, ale także luksusowe pola golfowe, mariny czy kompleksy turystyczne. Oznacza to nie tylko znikanie siedlisk zwierząt i spadek bioróżnorodności, lecz także coraz poważniejsze zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego i klimatycznego.
Proces utraty zieleni nie omija żadnego z badanych krajów. W wielu miejscach wycinka lasów, osuszanie terenów podmokłych czy rozbudowa zakładów przemysłowych pokazują, jak szybko natura przegrywa z betonem i asfaltem.
Europa coraz bardziej przypomina kontynent, na którym naturalna przestrzeń staje się rzadkością. Polska, będąc w czołówce rankingu, stoi przed szczególnym wyzwaniem: jak pogodzić rozwój gospodarczy z ochroną środowiska, aby kolejne pokolenia nie dorastały już w krajobrazie całkowicie pozbawionym zieleni.





