Budowa przystani wodnej w Moczyłach napotkała poważne komplikacje. Wykonawca robót – Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe HYDROBUD Adam Dzik Sp. z o.o. z Ustronia Morskiego – przedstawił Gminie Kołbaskowo dwa kosztorysy zamienne opiewające łącznie na ponad 4,1 mln złotych netto dodatkowych robót, powołując się na odmienność warunków gruntowych oraz nadzwyczajny wzrost cen paliw. Sprawa jest złożona, a dokumentacja wskazuje na rosnące napięcie między stronami kontraktu. To ogromne pieniądze, które mogą sprawić, że inwestycja stanie w miejscu.
Dotarliśmy do dokumentów, które pokazują skalę problemu. Skale ogromną, bo i żądanie ponad 4,1 miliona netto jest roszczeniem, które może mieć duży wpływ na konstrukcję budżetu gminy.
Skąd się wzięły roszczenia? Dwa niezależne powody
Powód 1: Grunt okazał się inny niż w projekcie
Kluczowym zdarzeniem, które uruchomiło lawinę roszczeń, było wykonanie przez HYDROBUD kontrolnych badań geotechnicznych po przejęciu terenu budowy. Wyniki tych badań — zebrane w sprawozdaniu nr 7719 z lutego 2026 r. — ujawniły, że rzeczywiste parametry podłoża gruntowego istotnie odbiegają od tych przyjętych w dokumentacji projektowej zamawiającego – czyli Gminy Kołbaskowo.
Inżynier Stanisław Durda, który opracował obliczenia statyczności skarp (opracowanie nr 524/H/M/00), wykazał konkretnie:
- Dla skarpy północnej basenu przystani (punkt kontrolny CPTU7) — oryginalny projekt przetargowy dawał współczynnik stateczności FS = 1,11, podczas gdy wymagane minimum to 1,50. Skarpa zaprojektowana zgodnie z dokumentacją przetargową była zatem zbyt mało stateczna i groziła osunięciem.
- Dla skarpy południowej basenu (punkt CPTU5) — współczynnik stateczności wyniósł zaledwie FS = 1,18, również poniżej wymaganego poziomu 1,50.
Innymi słowy: gdyby wykonawca realizował skarpy dokładnie według pierwotnego projektu, istniałoby realne ryzyko ich zawalenia się.
Proponowane rozwiązanie zamienne — i jego cena
W odpowiedzi na te ustalenia HYDROBUD, we współpracy z projektantem branży hydrotechnicznej, opracował zamienne rozwiązanie techniczne (projekt nr 524/H/M/01 z 30.03.2026 r.). Zamiast pierwotnego umocnienia skarp matą z kiszek faszynowych i narzutem kamiennym, zaproponowano podwójną palisadę z pali drewnianych Ø30 cm, długości 12 m, wbijanych co 30 cm — rozwiązanie zdecydowanie bardziej kosztochłonne.
Obliczenia potwierdzają skuteczność nowego rozwiązania:
- Skarpa północna (CPTU7): FS = 5,11 — znacznie powyżej wymaganego minimum.
- Skarpa południowa (CPTU5): FS = 2,89 — również spełniony.
Koszt tej zmiany ujęto w Kosztorysie Zamiennym nr 1 (datowanym na 31.03.2026 r.):
| Pozycja | Wartość netto |
|---|---|
| Roboty z zakresu umocnienia skarp — rozwiązanie ofertowe (odliczenie) | –885 699,92 zł |
| Palisada drewniana fi30 + narzut kamienny 25 cm — rozwiązanie zamienne | +3 516 106,24 zł |
| RAZEM Kosztorys Zamienny nr 1 | 2 630 406,32 zł |
Powód 2: Zbyt słabe podłoże pod terenem przystani
Badania geotechniczne ujawniły również problemy nie tylko ze skarpami zbiornika, ale i z samym podłożem gruntowym terenu przystani. Nasyp przeciążeniowy przewidziany w projekcie przetargowym okazał się niewystarczający — konieczne jest wzmocnienie gruntu palami żelbetowymi 40×40 cm wraz z płytami głowicowymi 100×100 cm.
Kosztorys Zamienny nr 2 (31.03.2026 r.) obejmuje tę zmianę:
| Pozycja | Wartość netto |
|---|---|
| Roboty z zakresu ofertowego (odliczenie) | –510 283,78 zł |
| Wzmocnienie palami żelbetowymi 40×40 cm, płyty głowicowe, materac geowłókninowy | +1 519 231,25 zł |
| RAZEM Kosztorys Zamienny nr 2 | 1 519 231,25 zł |
Projekt zamienny wzmocnienia podłoża (oprac. przez inż. Piotra Orłowskiego) zakłada łącznie 10 692 mb pali żelbetowych różnych długości (od 8,5 do 16,5 m), rozmieszczonych na całym obszarze przystani.
Powód 3: Wzrost cen paliw po ataku na Iran
W piśmie z 20 kwietnia 2026 r. HYDROBUD zgłosił kolejne roszczenie — tym razem związane ze wzrostem cen paliw. Wykonawca powiązał to zdarzenie z atakiem militarnym Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran w dniu 28 lutego 2026 r. Zgodnie z danymi PKN Orlen załączonymi do pisma:
- Cena hurtowa oleju napędowego Ekodiesel na dzień składania oferty (9 czerwca 2025 r.): 4 528 PLN/m³
- Cena na dzień 18 marca 2026 r.: 6 565 PLN/m³
- Wzrost: 2 037 PLN/m³, tj. około 45%
Wykonawca argumentuje, że tak gwałtowna i skokowa zmiana cen nie stanowi zwykłej fluktuacji rynkowej, lecz przejaw nadzwyczajnych okoliczności niemożliwych do przewidzenia na etapie kalkulacji oferty.
Spór o interpretację
Sytuacja wyraźnie się zaogniła, gdy nadzór autorski (pismo z 29 kwietnia 2026 r., nr BGM.70.2026.1358.pb-IN3) zakwestionował stanowisko wykonawcy — sugerując prawdopodobnie, że różnice w badaniach geotechnicznych wynikają jedynie z różnicy w metodologii badań, a nie z faktycznej odmienności gruntu. W odpowiedzi HYDROBUD wystosował (4 maja 2026 r.), w którym zdecydowanie odrzucił tę tezę, wskazując m.in.:
- Badania zostały przeprowadzone metodologicznie poprawnie i zgodnie z wymaganiami dokumentacji projektowej.
- Ujawnione rozbieżności parametrów gruntu wykraczają poza typowe ryzyko kontraktowe.
- Stwierdzone warunki mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo, trwałość i harmonogram inwestycji.
- Wykonawca nie może kontynuować robót w zakresie uzależnionym od warunków gruntowych bez jednoznacznego potwierdzenia przez Projektanta, że oryginalne rozwiązania są nadal bezpieczne — lub bez formalnego dopuszczenia rozwiązań zamiennych.
Faktycznie oznacza to, że prace zostały wstrzymane w kluczowym zakresie do czasu rozstrzygnięcia sporu.
Łączna skala roszczeń finansowych
Sumując kosztorysy zamienne i pomijając na tym etapie roszczenie paliwowe (którego wartość nie została jeszcze skalkulowana):
| Dokument | Kwota netto |
|---|---|
| Kosztorys Zamienny nr 1 (umocnienie skarp) | 2 630 406,32 zł |
| Kosztorys Zamienny nr 2 (wzmocnienie podłoża) | 1 519 231,25 zł |
| ŁĄCZNIE | 4 149 637,57 zł |
Do tego dochodzi niezdefiniowane jeszcze roszczenie z tytułu wzrostu cen paliw.
Wykonawca powołuje się na zapisy zawartej umowy, które — według jego interpretacji — przewidują możliwość zmiany sposobu wykonania przedmiotu umowy w przypadku wystąpienia innych niż zakładane warunków geotechnicznych. I to może doprowadzić do sporu, ktotrego nie da się rozstrzygnąć inaczej niż w sądowej batalii.
Sprawa przystani w Moczyłach to klasyczny przykład sporu budowlanego, w którym rzeczywiste warunki gruntowe rozmijają się z danymi przyjętymi w projekcie — i w którym obie strony mają odmienne zdanie co do tego, kto ponosi za to odpowiedzialność. Wykonawca stoi na stanowisku, że odkrył istotną odmienność gruntu, która uzasadnia roboty zamienne warte ponad 4 mln zł. Nadzór autorski kwestionuje tę interpretację. Rozstrzygnięcie sporu będzie wymagało prawdopodobnie niezależnej ekspertyzy geotechnicznej lub decyzji zamawiającego — Gminy Kołbaskowo — co do akceptacji bądź odrzucenia proponowanych rozwiązań zamiennych.
Tymczasem budowa stoi, a zegar tyka.





