środa, 10 czerwca, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

PSL chce znieść limity. Polacy nie są tym zachwyceni i nie popierają ludowców

Debata dotycząca zniesienia ograniczenia do dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast ponownie nabiera politycznego znaczenia. Do dyskusji wracają argumenty o potrzebie pozostawienia mieszkańcom pełnej swobody wyboru lokalnych włodarzy oraz o wartości doświadczenia wieloletnich samorządowców. Sęk w tym, że najnowsze badania opinii publicznej pokazują wyraźny sceptycyzm wobec liberalizacji obecnych przepisów, a PSL lobbujący za zniesieniem limitów został z tym pomysłem sam.

Z opublikowanego przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej badania „Barometr Lokalnego Kapitału Obywatelskiego” wynika, że większość Polaków opowiada się za utrzymaniem obecnych limitów kadencyjnych lub ich dalszym zaostrzeniem. 48 proc. respondentów chce pozostawienia obecnej zasady dwóch kadencji, a kolejne 12 proc. uważa, że funkcja włodarza powinna być ograniczona do jednej kadencji. Łącznie oznacza to, że sześciu na dziesięciu badanych nie popiera kierunku zmian polegającego na znoszeniu ograniczeń. Tymczasem całkowite odejście od limitów popiera jedynie 18 proc. respondentów, a 14 proc. dopuszcza ich częściowe złagodzenie.

Wyniki badania mają istotne znaczenie polityczne, ponieważ to przede wszystkim politycy PSL w ostatnich miesiącach sygnalizowali potrzebę rewizji obecnych regulacji. Argumentowano, że ograniczenia kadencyjne eliminują z życia publicznego doświadczonych samorządowców, którzy nadal cieszą się poparciem mieszkańców i skutecznie zarządzają swoimi gminami czy miastami. Jednak dane pokazują, że propozycja nie budzi dziś szerokiego społecznego entuzjazmu. Co więcej, sceptycyzm wobec znoszenia limitów jest szczególnie widoczny wśród młodszych wyborców oraz mieszkańców dużych miast — grup, które odgrywają coraz większą rolę w krajowej debacie politycznej.

W grupie osób w wieku 18–34 lata aż 68 proc. badanych opowiada się za utrzymaniem lub zaostrzeniem obecnych ograniczeń. Podobne nastroje dominują w największych miastach, gdzie poparcie dla limitów sięga 67 proc. Jednocześnie pełne zniesienie ograniczeń popiera tam jedynie niewielka część respondentów.

Badanie pokazuje również wyraźny związek między oceną lokalnych władz a stosunkiem do kadencyjności. Osoby dobrze oceniające swoich włodarzy częściej opowiadają się za liberalizacją przepisów, natomiast respondenci krytycznie nastawieni do lokalnych władz zdecydowanie częściej popierają utrzymanie lub zaostrzenie limitów. W praktyce oznacza to, że stosunek do kadencyjności ma dziś bardziej charakter oceny bieżącej jakości lokalnej władzy niż sporu o model ustrojowy samorządu. Dla części wyborców ograniczenia pozostają mechanizmem zapobiegającym nadmiernej koncentracji wpływów politycznych na poziomie lokalnym.

Warto również zauważyć, że obok przeciwników liberalizacji istnieje grupa respondentów domagających się jeszcze bardziej restrykcyjnych rozwiązań. Co ósmy badany uważa, że jedna kadencja byłaby rozwiązaniem wystarczającym. Polityczna dyskusja wokół zmian w samorządzie z pewnością będzie kontynuowana, obecne badania pokazują, że postulaty zniesienia limitów kadencyjnych nie znajdują dziś wyraźnego oparcia w dominujących nastrojach społecznych.

Popularne Artykuły