czwartek, 19 lutego, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Radna chce zakazu sprzedaży żywych karpi w Świnoujściu. Interpelacja złożona trzy tygodnie po świętach

Choć Boże Narodzenie już dawno za nami, temat warunków sprzedaży ryb – zwłaszcza karpi – wraca w Świnoujściu z dużą siłą. Radna Beata Kastrau złożyła interpelację dotyczącą wprowadzenia zakazu sprzedaży żywych karpi na terenie miasta, wskazując na cierpienie zwierząt, kontrowersyjne praktyki handlowe i możliwości prawne, jakie posiada gmina.

Interpelacja została złożona trzy tygodnie po świętach, co – jak zauważają mieszkańcy – nie jest przypadkiem. To właśnie okres przed Bożym Narodzeniem co roku pokazuje, jak w przestrzeni miejskiej wygląda handel żywymi rybami i jak trudno jest go kontrolować.

Radna podkreśla, że jako przedstawicielka mieszkańców, do której trafiają sygnały od osób zaniepokojonych sytuacją w punktach handlowych, nie chce pozostawiać tej sprawy bez reakcji.

W interpelacji zwraca uwagę, że mimo obowiązujących przepisów o ochronie zwierząt oraz rosnącej świadomości społecznej, w wielu miejscach nadal dochodzi do sprzedaży żywych karpi w warunkach – jej zdaniem – nieakceptowalnych.

„Pomimo obowiązujących w Polsce przepisów o ochronie zwierząt oraz rosnącej świadomości społecznej, w przestrzeni miejskiej nadal funkcjonują punkty sprzedaży, w których karpie (zwłaszcza w okresie Bożego Narodzenia) przetrzymywane są w prowizorycznych zbiornikach” – wskazuje radna.

Jak dodaje, ryby często mają przebywać w warunkach powodujących stres, cierpienie, przyduszenie, a w skrajnych przypadkach nawet śmierć.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów poruszonych w interpelacji jest kwestia uśmiercania ryb na miejscu, w punktach sprzedaży.

Radna opisuje sytuacje, w których ryby mają być zabijane „w obecności klienta”, a sposób uśmiercania budzi poważne wątpliwości etyczne.

„W punktach sprzedaży ryby są uśmiercane na miejscu, w obecności klienta przy użyciu impulsów elektrycznych, w momencie podjęcia decyzji o zakupie” – czytamy w dokumencie.

To właśnie ten element interpelacji może najmocniej rezonować społecznie, bo dotyka nie tylko ochrony zwierząt, ale też standardów handlu w przestrzeni publicznej i wizerunku miasta.

Według radnej, Świnoujście nie musi czekać na zmiany przepisów ogólnopolskich. Samorząd – jako właściciel i zarządca miejskich terenów – ma realne instrumenty, by ograniczyć lub całkowicie wyeliminować sprzedaż żywych ryb w przestrzeni publicznej.

„Gmina posiada realne instrumenty prawne pozwalające na wyeliminowanie tej praktyki z przestrzeni publicznej, bez naruszania przepisów dotyczących wolności działalności gospodarczej” – argumentuje radna.

W jej ocenie kluczowe jest jedno: miasto może regulować zasady korzystania z przestrzeni gminnej, czyli m.in. pasy drogowe, place, targowiska oraz tereny wokół sklepów.

Interpelacja Beaty Kastrau nie ogranicza się do ogólnych postulatów. Radna przedstawia dwa konkretne oczekiwania wobec władz Świnoujścia.

Po pierwsze – apeluje o wydanie zarządzenia prezydent miasta, które ma zakazać udostępniania gminnych terenów na sprzedaż żywych ryb, a w szczególności karpi.

„Wydanie zarządzenia Pani Prezydent Miasta zakazującego udostępniania terenów należących do gminy (…) na potrzeby sprzedaży żywych ryb, w szczególności żywych karpi” – wskazuje radna.

Jej zdaniem takie rozwiązanie mogłoby skutecznie uniemożliwić funkcjonowanie sezonowych stoisk z basenami i zbiornikami z żywymi rybami w przestrzeni miejskiej.

Po drugie – radna proponuje podjęcie prac nad zmianą regulaminów targowisk i zasad handlu na terenie gminy, tak aby zawierały zapisy wykluczające sprzedaż żywych ryb.

Radna Beata Kastrau podkreśla, że zaproponowane działania nie mają być wyłącznie formalnością. Jej zdaniem Świnoujście powinno podążać za współczesnymi standardami, jakie obowiązują w coraz większej liczbie miast w Polsce.

W interpelacji czytamy również, że zakaz byłby wyrazem troski o standardy etyczne, ochronę zwierząt oraz dobry wizerunek miasta.

„Wprowadzenie powyższego zakazu (…) będzie wyrazem troski miasta o standardy etyczne, ochronę zwierząt oraz dobry wizerunek miasta” – argumentuje.

Radna dodaje też, że takie działania pozwolą „skutecznie ograniczyć cierpienie zwierząt” i dostosować lokalne praktyki do oczekiwań współczesnych mieszkańców.

Popularne Artykuły