Sebastian Iwaniuk i Lidia Gawrońska, radni Rady Miasta Świnoujście, wystosowali interpelację do prezydent Joanny Agatowskiej. Chcą wiedzieć, co się dzieje z halą sportową przy ul. Białoruskiej na prawobrzeżu – kto z niej korzysta, czy się to wszystko spina finansowo i czy naprawdę miała problemy z ogrzewaniem.
Radni piszą wprost: hala to jedna z ważniejszych sportowych inwestycji w tej części miasta, więc powinna żyć – służyć nie tylko szkołom, ale i mieszkańcom, klubom, organizacjom sportowym. Stąd cała lista pytań do prezydent. Chcą wiedzieć, kto właściwie korzysta z hali – czy to szkoły, przedszkola, kluby, stowarzyszenia, czy może prywatni użytkownicy – oraz jak wygląda grafik zajęć: w jakie dni, o jakich godzinach i kto wtedy jest na sali. Pytają też, czy grają tam lokalne kluby, zwłaszcza KS Prawobrzeże i MKS „Flota”, oraz sekcje OSiR-u, i na jakich warunkach z hali korzystają.
Kolejna sprawa to pieniądze. Radnych interesuje, ile procent możliwości obiektu jest w ogóle wykorzystywane, czy hala na siebie zarabia czy generuje straty – chcą konkretnego zestawienia kosztów i przychodów za ostatni pełny rok – oraz czy miasto ma jakikolwiek pomysł, jak zwiększyć frekwencję i poprawić rentowność. Pytają wreszcie, czy ktoś myślał o otwarciu hali dla zwykłych mieszkańców – zajęcia fitness, gry zespołowe, coś dla seniorów i rodzin – i czy to w ogóle mogłoby się opłacać.
Do radnych dotarły sygnały, że w hali były problemy z ogrzewaniem. Pytają więc wprost: czy to prawda, jak poważny był problem, co zrobiono, żeby go naprawić, i czy teraz wszystko działa jak trzeba, czy może temat wraca.
Iwaniuk i Gawrońska podsumowują to prosto – skoro miasto wydało pieniądze na taką inwestycję, to hala powinna być pełna, a nie stać pusta. Jednocześnie zależy im, żeby obiekt nie generował niepotrzebnych strat.





