Od momentu zamknięcia linii kolejowej nr 411 łączącej Stargard z Pyrzycami minęło już ponad 20 lat. Choć dla wielu mieszkańców to tylko odległe wspomnienie, skutki tej decyzji są nadal odczuwalne – przede wszystkim w postaci wykluczenia komunikacyjnego, które ogranicza mobilność mieszkańców, utrudnia rozwój lokalnej gospodarki i zmniejsza konkurencyjność powiatu pyrzyckiego w regionie.
Linia 411, niegdyś licząca ponad 92 kilometry i kończąca się w Siekierkach, była klasycznym przykładem linii znaczenia miejscowego – ważnej dla życia codziennego, choć niekoniecznie dla wielkich sieci przewozowych. Ostateczne zamknięcie odcinka Stargard–Pyrzyce w 2004 roku nastąpiło po latach wygaszania kolejnych fragmentów trasy, spowodowanych niską opłacalnością, a przede wszystkim – brakiem inwestycji i modernizacji. To właśnie brak dostosowania do zmieniających się wymogów technicznych i oczekiwań pasażerów przesądził o losie tej linii. To były czas burmistrza Kazimierza Lipińskiego.
Trudno dziś dyskutować z decyzjami sprzed dwóch dekad, jeśli rozpatrujemy je w kontekście ówczesnych danych i realiów ekonomicznych. Jednak z dzisiejszej perspektywy – w czasie rosnącej świadomości ekologicznej, konieczności rozwoju transportu niskoemisyjnego oraz coraz silniejszego nacisku na spójność terytorialną – tamta decyzja powinna być przynajmniej poddana refleksji.
Komunikacyjne wykluczenie Pyrzyc i okolic nie jest bowiem abstrakcyjnym hasłem. Dla wielu mieszkańców, którzy nie posiadają własnego samochodu lub z różnych względów woleliby bezpieczny transport kolejowy, brak tej formy komunikacji oznacza realne ograniczenia w dostępie do pracy, edukacji czy usług publicznych. Mniejsze możliwości oznaczają często mniejsze szanse – a to z kolei prowadzi do migracji i osłabienia potencjału lokalnych społeczności.
Reaktywacja linii kolejowej nie jest prostym przedsięwzięciem i jak się zdaje – obecnie już niemożliwym. Dziś na dawnych nasypach kolejowych powstają ścieżki rowerowe, także potrzebne, ale rpzecież nie zastąpią one kolei. A szkoda… bo przykłady z innych regionów Polski, pokazują, że przywrócenie połączeń kolejowych do mniejszych miejscowości przyczyniło się do realnych zmian gospodarczych i społecznych. Jedną z takich sztandarowych inwestycji jest odbudowa linii kolejowej do Karpacza.
Pyrzyce są powiatem o bogatej historii i dużym potencjale, ale ich rozwój będzie niepełny, jeśli nie zapewni się mieszkańcom równego dostępu do nowoczesnych i sprawnych form transportu publicznego. Kolej, choć nie rozwiązałaby wszystkich problemów, mogła być fundamentem, na którym buduje się lepsze jutro – nie tylko symbolicznie, ale też bardzo praktycznie. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że ich potrzeby transportowe będą traktowane poważnie – z uwzględnieniem zarówno aspektu ekonomicznego, jak i społecznego oraz środowiskowego.
Czy tę linię dało sie uratować przed dwudziestu laty? O to zapytaliśmy obecnego radnego powiatu, a niegdyś burmistrza – Kazimierza Lipińskiego. Czekamy na odpowiedź.





