czwartek, 13 sierpnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Sąd przyznał rację radnej. Szpital w Barlinku musi jednak pokazać dokumenty o zadłużeniu

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uchylił decyzję prezesa Szpitala Barlinek, który odmówił radnej Annie Zięcinie dostępu do dokumentów dotyczących układów ratalnych zawartych z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Urzędem Skarbowym!

Sprawa zaczęła się od wniosku radnej Rady Miejskiej w Barlinku, która chciała zobaczyć dokumentację związaną z zadłużeniem szpitala i sposobem jego spłaty. Gmina Barlinek ma w spółce 82 procent udziałów, co dawało Zięcinie podstawę, żeby żądać wglądu w te materiały nie jako zwykła obywatelka, ale jako radna sprawująca kontrolę nad jednostką z udziałem gminy. Prezes szpitala odmówił, powołując się na przepisy o dostępie do informacji publicznej. To właśnie ten wybór podstawy prawnej okazał się kluczowym błędem.

Sąd wskazał, że wniosek radnej w ogóle nie powinien być rozpatrywany według ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zgodnie z artykułem 24 ustęp 2 ustawy o samorządzie gminnym, radny wykonujący mandat ma odrębne, szersze uprawnienie: prawo do uzyskiwania informacji i materiałów, wstępu do pomieszczeń oraz wglądu w działalność urzędu gminy, spółek z udziałem gminy i innych gminnych jednostek organizacyjnych, o ile nie narusza to dóbr osobistych innych osób. W uzasadnieniu wyroku sąd napisał wprost, że ten przepis „w sposób odmienny od ogólnych zasad dostępu do informacji publicznej reguluje procedurę udostępniania informacji” i stanowi lex specialis wobec ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Innymi słowy: prezes szpitala w ogóle nie powinien wydawać decyzji administracyjnej o odmowie. W uzasadnieniu czytamy:

„(…) w sytuacji, gdy przedmiotem żądania udzielenia informacji publicznych, w stosunku do których tryb dostępu odbywa się na odrębnych zasadach, na organie ciąży jedynie obowiązek poinformowania o tym wnioskodawcy, natomiast organ nie ma obowiązku wydania decyzji o odmowie udzielenia informacji publicznej”.

Sąd ocenił, że prezes szpitala, wydając mimo to decyzję w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, „naruszył powołany przepis art. 16 ust. 1 u.d.i.p., które to naruszenie miało wpływ na wynik sprawy i uzasadnia uchylenie zaskarżonej decyzji”.

Sąd podsumował całą sprawę jednym zdaniem, które najlepiej pokazuje istotę sporu:

„Udostępnienie informacji na zasadach wynikających z ustawy o dostępie do informacji publicznej w zakresie objętym wnioskiem skarżącej nie mogło być zrealizowane, a wniosek ten mógł być rozpoznany wyłącznie według reguł wskazanych w ustawie o samorządzie gminnym”.

Sąd zasądził też od szpitala na rzecz radnej 200 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Sama Zięcina skomentowała wyrok w mediach społecznościowych, podkreślając jego znaczenie wykraczające poza jej własną sprawę:

„To ważny wyrok nie tylko dla mnie, ale również dla wszystkich radnych wykonujących swój mandat. Potwierdza on, że sprawowanie kontroli nad działalnością spółek z udziałem gminy nie jest przywilejem, lecz ustawowym prawem i obowiązkiem radnego”.

Dodała też, co od początku było celem jej wniosku:

„Od początku zależało mi wyłącznie na uzyskaniu dokumentów dotyczących gospodarowania środkami publicznymi i sytuacji finansowej Szpitala Barlinek Sp. z o.o.”.

Wyrok nie jest prawomocny. Stronom przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a szpital może z tego prawa skorzystać. Na razie sprawa wraca jednak do punktu wyjścia: prezes szpitala będzie musiał ponownie rozpoznać wniosek radnej, tym razem uwzględniając ocenę prawną i wskazania sądu, czyli traktując go jako żądanie oparte na ustawie o samorządzie gminnym, a nie na ustawie o dostępie do informacji publicznej.

Popularne Artykuły