W większości lasów Pomorza Zachodniego obowiązuje obecnie średni stopień zagrożenia pożarowego. Choć sytuacja nie jest jeszcze alarmowa, leśnicy podkreślają, że wystarczy kilka dni bez opadów, aby poziom ryzyka gwałtownie wzrósł. Wczesna wiosna to jeden z najbardziej niebezpiecznych okresów dla terenów leśnych.
Po ustąpieniu zimowej pokrywy śnieżnej na dnie lasu pozostaje duża ilość suchego materiału organicznego – zeszłorocznych liści, igliwia, traw oraz drobnych gałęzi. Ta warstwa, nazywana ściółką leśną, bardzo szybko wysycha pod wpływem wiatru i słońca. W takich warunkach nawet niewielkie źródło ognia może doprowadzić do powstania pożaru.
Na zwiększenie zagrożenia wpływa również niewielka ilość opadów oraz duże wahania temperatur charakterystyczne dla przełomu zimy i wiosny. Wysuszona ściółka staje się łatwopalna, a ogień może rozprzestrzeniać się bardzo szybko, obejmując duże obszary lasów.
W tym okresie szczególnie często dochodzi także do pożarów traw, które mogą przenosić się na pobliskie kompleksy leśne. Właśnie dlatego Państwowa Straż Pożarna prowadzi ogólnopolską kampanię społeczną „Stop Pożarom Traw”, mającą zwrócić uwagę na niebezpieczeństwo związane z wypalaniem roślinności.
Statystyki pokazują, że zdecydowana większość pożarów lasów w Polsce ma związek z działalnością człowieka. Najczęściej są one skutkiem nieostrożnego obchodzenia się z ogniem, wyrzucania niedopałków papierosów, rozpalania ognisk w miejscach niedozwolonych lub celowych podpaleń.
Przepisy jasno określają zasady bezpieczeństwa. Rozniecanie ognia w lesie oraz w odległości do 100 metrów od jego granicy jest zabronione, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych do tego celu przez właściciela lub zarządcę terenu. Zakazane jest również wypalanie traw, które może skutkować karą aresztu lub wysoką grzywną.
Od początku 2026 roku obowiązują także surowsze kary za działania powodujące zagrożenie pożarowe. Maksymalna grzywna za sprowadzenie takiego niebezpieczeństwa została podniesiona z 5 tysięcy do 30 tysięcy złotych, natomiast mandat może wynieść nawet 5 tysięcy złotych, a przy kilku wykroczeniach – do 6 tysięcy złotych.
Leśnicy przypominają, że ochrona lasów przed pożarami zależy nie tylko od służb ratowniczych, ale także od zachowania osób odwiedzających tereny leśne. Nawet niewielka iskra może w sprzyjających warunkach doprowadzić do poważnego pożaru, którego skutki dla środowiska mogą być odczuwalne przez wiele lat.





