Świnoujście prowadzi walkę z nielegalnym caravaningiem i rozbudowuje system ograniczeń dla kamperów na miejskich parkingach. W kolejnych punktach miasta pojawiają się bramownice, które uniemożliwiają wjazd wyższym pojazdom, w tym samochodom kempingowym.
Pierwsze tego typu konstrukcje stanęły już w ubiegłym roku, jednak przed nadchodzącym sezonem turystycznym miasto zdecydowało się rozszerzyć ich montaż o nowe lokalizacje. Jednym z miejsc objętych zmianami jest parking przy ulicy Bałtyckiej, gdzie kierowcy kamperów mogą natknąć się na fizyczne ograniczenia wysokości.
Władze miasta tłumaczą, że działania mają ograniczyć zjawisko tzw. dzikiego campingowania, czyli wielodniowego postoju kamperów na zwykłych parkingach miejskich. Problem od kilku sezonów budził kontrowersje zarówno wśród mieszkańców, jak i części turystów. Chodziło między innymi o zajmowanie miejsc parkingowych, pozostawianie odpadów czy tworzenie prowizorycznych obozowisk poza wyznaczonymi strefami.
Urząd Miasta podkreśla jednak, że Świnoujście nie zamyka się na turystów podróżujących kamperami. Samorząd wskazuje, że dla caravaningu przygotowano specjalne miejsca postojowe, między innymi przy marinie oraz na polu campingowym przy ulicy Słowackiego. Według danych miasta istniejąca infrastruktura jest w stanie jednocześnie obsłużyć około 360 kamperów. Władze przekonują, że celem nie jest eliminacja caravaningu, ale skierowanie ruchu do miejsc przygotowanych pod względem sanitarnym i organizacyjnym.
Dla części użytkowników kamperów nowe rozwiązania mogą jednak oznaczać koniec swobodnego parkowania w popularnych punktach miasta. Wszystko wskazuje na to, że Świnoujście przed sezonem turystycznym stawia na większą kontrolę nad ruchem caravaningowym i porządkowanie przestrzeni publicznej.





