Polska znalazła się na samym końcu globalnego rankingu dobroczynności. W najnowszym zestawieniu World Giving Index 2024 przygotowanym przez Charities Aid Foundation (za ciekawestatystyki.pl) zajmujemy 142. miejsce na świecie, uzyskując zaledwie 15 punktów na 100 możliwych. To najniższy wynik spośród wszystkich analizowanych państw.
Dla porównania – średnia globalna wynosi 40 punktów, co oznacza, że Polska wypada niemal trzykrotnie gorzej niż przeciętny kraj objęty badaniem.
Ranking opiera się na trzech konkretnych wskaźnikach: przekazywaniu darowizn, udziale w wolontariacie oraz pomocy nieznajomym. Dane pochodzą z międzynarodowego badania Gallup World Poll, które objęło ponad 145 tysięcy respondentów na całym świecie.
Wyniki dla Polski są jednoznaczne: zaledwie 15% Polaków deklaruje przekazywanie darowizn, 23% pomaga nieznajomym, a tylko 7% angażuje się w wolontariat.
To jedne z najniższych wskaźników globalnie. Najbardziej hojne kraje świata: Indonezja – lider już 7. rok z rzędu Kenia, Singapur, Gambia, Nigeria w TOP10 pojawiają się także: USA, Ukraina, Australia, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Malta.
Na tle liderów różnice są ogromne. W krajach takich jak Indonezja – która zajmuje pierwsze miejsce już siódmy rok z rzędu – nawet około 90% społeczeństwa przekazuje pieniądze na cele charytatywne. W skali świata aż 73% dorosłych, czyli około 4,3 miliarda ludzi, deklaruje jakąkolwiek formę pomocy innym.
Dane te pokazują wyraźnie, że Polska nie wpisuje się w globalny trend rosnącej aktywności społecznej. Co więcej, podobne wyniki pojawiały się także w poprzednich edycjach badania, co sugeruje, że nie jest to jednorazowe odchylenie, lecz trwała tendencja.
Jednocześnie interpretacja tych danych nie jest jednoznaczna. Eksperci zwracają uwagę, że ranking mierzy wyłącznie formalne i łatwo uchwytne formy pomocy. Tymczasem w Polsce znacząca część wsparcia odbywa się poza systemem – w rodzinach, wśród znajomych czy w lokalnych społecznościach. To może tłumaczyć rozbieżność między społecznym przekonaniem o solidarności a wynikami statystycznymi. W sytuacjach kryzysowych Polacy wielokrotnie pokazywali zdolność do masowej mobilizacji i pomocy, co nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w badaniach opartych na konkretnych wskaźnikach.
Na wyniki wpływają także czynniki historyczne i kulturowe. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polska, osiągają niższe wyniki niż państwa Europy Zachodniej czy Północnej. Średnia dla Europy Zachodniej to 43 punkty, dla północnej 42, podczas gdy region Europy Wschodniej osiąga około 35 punktów.
Jednym z najbardziej zaskakujących wniosków raportu jest fakt, że najwyższe wyniki osiągają często kraje rozwijające się – takie jak Indonezja, Kenia czy Nigeria. Mimo niższego poziomu życia mieszkańcy tych państw częściej angażują się w pomoc. Eksperci tłumaczą to silniejszymi więziami społecznymi oraz większym znaczeniem wspólnoty w codziennym życiu.
W przypadku Polski problem nie musi wynikać z braku empatii, lecz z modelu pomagania. Niski poziom wolontariatu i darowizn wskazuje jednak, że w obszarze zorganizowanej dobroczynności kraj pozostaje w tyle – nie tylko za Zachodem, ale także za wieloma społeczeństwami uważanymi za znacznie uboższe niż Polska.





