czwartek, 13 sierpnia, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Sztuka bycia razem. Za nami wyjątkowe rodzinne warsztaty w szczecińskim INKU

Przestrzeń INKU – Inkubator Sektorów Kreatywnych w Szczecinie wypełniła się wczoraj rodzinna i artystyczną energią, dziecięcym śmiechem i kolorem. Rodzinne warsztaty  zgromadziły maksymalną liczbę uczestników. Wydarzenie poprowadziła szczecińska malarka Aga Czyżyk, tworząc ciepłą i inspirującą przestrzeń do międzypokoleniowego tworzenia.

Choć pędzle i farby grały widoczną rolę, najważniejsze, co wydarzyło się tego popołudnia, sięgało znacznie głębiej niż technika malarska czy ostateczny efekt plastyczny. Liczył się sam fakt bycia obok siebie — bez pośpiechu, bez zerkania na ekran telefonu.

W codziennym życiu rzadko znajdujemy przestrzeń na takie zatrzymanie. Poranny pośpiech do przedszkola lub szkoły, praca, domowe obowiązki, zakupy, przygotowanie kolacji i wieczorna rutyna sprawiają, że wspólne chwile z dzieckiem nierzadko sprowadzają się do krótkich momentów łapanych między jednym zadaniem a drugim. Wczorajsze spotkanie udowodniło, jak ogromną wartość ma czas poświęcony wyłącznie na bycie razem, wolny od jakichkolwiek pragmatycznych celów. To kapitał wspomnień, którego nie da się zmierzyć niczym innym niż bliskością, jaka zostaje w pamięci rodziców i dzieci.

– Sztuka jest w tym wszystkim świetnym pretekstem. Kiedy dorosły i dziecko siadają razem z pędzlem czy farbą w ręku, znikają role — nikt nie ocenia, nikt nie poprawia, nikt się nie spieszy. Liczy się kolor, dotyk, wyobraźnia i to, co akurat przyjdzie do głowy. Dzieci uczą się wtedy, że można tworzyć bez presji bycia dobrym, a dorośli przypominają sobie, jak to jest robić coś czysto dla przyjemności, bez ambicji i bez porównywania się z innymi. To rzadki rodzaj wolności, którego naprawdę warto doświadczyć razem – tłumaczy Katarzyna Rogoźnicka z Fundacji Pełnej Ciepła.

Komplet uczestników i radosna atmosfera potwierdziły, jak ogromne jest zapotrzebowanie na tego typu inicjatywy. W warsztatach wzięły udział rodziny z dziećmi. Do uczestnictwa nie było wymagane żadne wcześniejsze przygotowanie plastyczne ani doświadczenie — spotkanie było otwarte dla każdego, kto miał ochotę spędzić czas z bliskimi w inny sposób niż zwykle. Uczestnicy z entuzjazmem tworzyli, rozmawiali, dzielili się pomysłami i po prostu cieszyli się swoją obecnością.

– Takie popołudnia zostają w pamięci na długo, nie dlatego, że powstanie na nich jakieś wybitne dzieło, ale dlatego, że w świecie pełnym pośpiechu ktoś świadomie zatrzymał się, żebym po prostu być blisko drugiej osoby. Warto brać udział w takich spotkaniach, żeby chłonąć sztukę, chłonąć wspólny czas i przypomnieć sobie, jak wiele znaczy zwykła obecność… bez telefonu, bez zegarka, bez żadnego innego celu poza byciem razem – podsumowuje Katarzyna Rogoźnicka.

Fundacja Pełna Ciepła zapowiada kolejne spotkania w ramach akcji „Pół godziny dla rodziny”.

Popularne Artykuły