wtorek, 6 października, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

W Świnoujściu neutralizują niemal 3,5 tony min i bomb z czasów II wojny światowej

W październiku na dnie Bałtyku pod Świnoujściem rozegra się operacja, jakiej miasto nie widziało od lat. Wojskowi nurkowie-minerzy przystąpią do neutralizacji niewybuchów sprzed ponad osiemdziesięciu lat, które do dziś zalegają w morskim mule na trasie przyszłego toru wodnego.

Akcja dotyczy pozostałości wojennych znalezionych dokładnie tam, gdzie powstaje przyszły port kontenerowy. Jak informuje Łukasz Koziarski z 8 Flotylli Obrony Wybrzeża, w dniach od 5 do 8 października wojskowi specjaliści będą usuwać pięć min lotniczych, które przez osiemdziesiąt lat spoczywały na dnie morskim, niewidoczne, ale wciąż groźne. Łączna waga materiałów wybuchowych, które mają zostać zneutralizowane, sięga blisko 3500 kilogramów. To skala, która stawia tę operację w rzędzie największych tego typu akcji przeprowadzanych w ostatnich latach na polskim wybrzeżu.

Ze względu na zagrożenie, jakie niesie ze sobą neutralizacja niewybuchów, w dniach prowadzenia prac wprowadzone zostaną specjalne strefy bezpieczeństwa. Koziarski apeluje, by w godzinach od 8 do 15, przez cały czas trwania operacji, nie wchodzić do wody na obszarze objętym zakazem. Linia bezwzględnego zakazu kąpieli wyznaczona została wzdłuż całej linii brzegowej, od niemieckiego Ahlbecku aż po Międzyzdroje po polskiej stronie – to pokazuje, jak rozległy obszar morza trzeba zabezpieczyć na czas pracy minerów.

To nie pierwsza tego typu akcja w rejonie Świnoujścia. Ostatnią tak dużą operacją usuwania niewybuchów z czasów wojny była przeprowadzona w 2020 roku deflagracja brytyjskiej bomby lotniczej typu Tallboy – jednego z największych konwencjonalnych ładunków wybuchowych używanych podczas II wojny światowej. Tamta akcja przyciągnęła wówczas uwagę mediów w całym kraju, pokazując, jak wiele groźnych pozostałości wojennych wciąż kryje dno Bałtyku.

Przypadek Świnoujścia nie jest odosobniony. Dno Morza Bałtyckiego, zwłaszcza w rejonach dawnych szlaków żeglugowych i portów wojennych, od dekad kryje tysiące ton niewybuchów, zatopionej amunicji chemicznej i wraków z czasów obu wojen światowych. Każda większa inwestycja infrastrukturalna prowadzona na wodach przybrzeżnych – taka jak budowa nowego portu czy pogłębianie torów wodnych – niesie więc ryzyko natrafienia na kolejne, wciąż aktywne pozostałości konfliktu sprzed ponad osiemdziesięciu lat. Prace prowadzone obecnie przy budowie toru wodnego do przyszłego portu kontenerowego w Świnoujściu są właśnie takim przypadkiem – zanim na dnie powstanie nowoczesna infrastruktura portowa, trzeba najpierw bezpiecznie usunąć to, co zostawiła tam wojna.

Popularne Artykuły