wtorek, 19 maja, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Wycinka przy drogach w gminie Dębno. Porządki czy dewastacja krajobrazu?

W gminie Dębno trwa wycinka drzew i krzewów rosnących przy drogach śródpolnych i śródleśnych. Jak informuje Radio Szczecin, prace prowadzone są na podstawie zgody starostwa oraz – jak podkreślają władze – na wniosek rolników.

– Oczyszczamy pobocza, to są drogi śródpolne i śródleśne. Czyścimy z zakrzewień, samosiejów, krzewów o obwodzie do 50 cm. Jeżeli pojawiają się nam wycinki drzew, to na podstawie decyzji wydanej przez starostwa – mówił na antenie Radia Szczecin burmistrz Dębna Wojciech Czepułkowski.

Samorząd argumentuje, że działania mają charakter porządkowy i poprawiają bezpieczeństwo oraz przejezdność dróg wykorzystywanych przez rolników. W przestrzeni publicznej pojawiły się jednak głosy krytyczne.

Ekolodzy alarmują, że skala prac wykracza poza zwykłe przycinanie gałęzi i może prowadzić do trwałej degradacji krajobrazu rolniczego. Wskazują, że zadrzewienia śródpolne oraz pasy krzewów podlegają ochronie jako element ekosystemu – nie tylko jako siedliska konkretnych gatunków, lecz jako struktury krajobrazowe istotne dla retencji wody, bioróżnorodności i ochrony gleby przed erozją. Ich zdaniem działania mogą naruszać unijne regulacje dotyczące ochrony środowiska i tzw. warunkowości w rolnictwie.

Wątpliwości zgłaszają również sami mieszkańcy. Radio Szczecin cytuje pana Józefa, rolnika z Oborzan, który podkreśla, że intencją było jedynie usunięcie gałęzi wchodzących w pas drogowy.

– Ja jestem przeciwnikiem takiego radykalnego wycięcia tych drzew, bo te stare drzewa, które one się same wyłamywały, no to należało usunąć, ale te nowe przyrosty, szczególnie śliwy, które sobie upodobały ten teren, to można było przycinać do takich rozmiarów, żeby jedni i drudzy mieli jakiś pożytek z tego – mówił w rozmowie z rozgłośnią.

Dodatkowe kontrowersje budzi tryb prowadzenia prac. Jak wynika z ustaleń Radia Szczecin, wycinka realizowana jest przez Wydział Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Dębnie bez konsultacji z Wydziałem Gospodarki Nieruchomościami i Ochrony Środowiska tego samego urzędu. Taki brak koordynacji wewnątrz magistratu rodzi pytania o nadzór merytoryczny i ocenę skutków środowiskowych prowadzonych działań.

Spór wokół wycinki wpisuje się w szerszą debatę o granice ingerencji w krajobraz rolniczy. Z jednej strony samorząd powołuje się na wnioski rolników i decyzje administracyjne, z drugiej – pojawiają się zarzuty o zbyt daleko idącą ingerencję i brak dialogu. Ostateczna ocena działań gminy może zależeć nie tylko od formalnych zgód, lecz także od skali faktycznych zmian w terenie i ich konsekwencji dla lokalnego środowiska.

Popularne Artykuły