środa, 17 grudnia, 2025
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Wysypisko straszy i jest problemem. Nie tylko w Kurowie, Police też mają kłopoty

Nielegalne składowiska odpadów to wciąż plaga w regionie. Jedno z nich – przy ul. Piotra i Pawła w Policach – od lat spędza sen z powiek mieszkańcom i samorządowcom. Choć sprawa ma długą historię i złożone tło prawne, faktem jest, że na tym terenie wciąż zalegają tony tworzyw sztucznych, w tym – jak mówią nasi rozmówcy – sztuczna murawa ze stadionu w Berlinie, której nikt nie chciał zutylizować. Odpowiedzialność uprzątnięcie odpadów przerzucana jest między kolejnymi podmiotami.

Czy rzeczywiście na działce należącej do Skarbu Państwa składowane są odpady pochodzące z Niemiec, w tym zużyta sztuczna murawa z boisk? Starostwo Powiatowe w Policach potwierdziło, że na terenie rzeczywiście znajdują się odpady pochodzące z pokryć boisk sportowych. Jednak urząd nie posiada żadnych dokumentów potwierdzających, by materiały te zostały sprowadzone zza zachodniej granicy.

Złożony stan prawny i nieprawomocny wyrok

Jak wynika z naszych informacji, sprawa własności i odpowiedzialności za teren przy ul. Piotra i Pawła 24 nie jest prosta. Działki, na których zalegają odpady, formalnie nie należą do Powiatu Polickiego. Właścicielem terenu jest Skarb Państwa, a użytkownikiem wieczystym – spółka EKO SAFE S.A. z siedzibą w Policach.

W 2022 roku samorząd rozpoczął działania zmierzające do sądowego rozwiązania prawa użytkowania wieczystego tej nieruchomości. W kwietniu 2025 roku Sąd Okręgowy w Szczecinie wydał wyrok korzystny dla starostwa – orzekając o rozwiązaniu prawa użytkowania wieczystego – ale wyrok ten nie jest jeszcze prawomocny. Dopiero po jego uprawomocnieniu Skarb Państwa – reprezentowany przez Starostę Polickiego – będzie mógł ubiegać się o środki zewnętrzne na usunięcie odpadów.

– Legitymowanie się tytułem prawnym do nieruchomości to podstawowy warunek w programach pomocowych dotyczących rekultywacji terenów zanieczyszczonych – wyjaśnia starosta policji, Shivan Fate.

Winny znany, ale odpady wciąż zalegają

To jednak nie jedyna firma, która przewija się w tej sprawie. Jeszcze wcześniej, decyzją z 9 lutego 2016 roku, Starosta Policki cofnął Instytutowi Naukowo-Badawczemu sp. z o.o. w Policach zezwolenie na gospodarowanie odpadami. Powodem były rażące naruszenia warunków decyzji środowiskowej. Decyzja została utrzymana przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Szczecinie.

Instytut, mimo cofnięcia zezwolenia, nie usunął odpadów z terenu, dlatego w 2017 roku wydano tytuł wykonawczy i wszczęto postępowanie egzekucyjne. Dziś – jak potwierdza urząd – egzekucja wciąż trwa, a jej przebieg nadzoruje Prokuratura Regionalna w Szczecinie.

Zgodnie z przepisami ustawy o odpadach, to właśnie Instytut Naukowo-Badawczy sp. z o.o. pozostaje formalnie odpowiedzialny za uprzątnięcie nielegalnego składowiska.

Ekspertyza z 2019 roku wykazała, że przeważającą większość odpadów na tym terenie stanowią tworzywa sztuczne – głównie elementy z demontażu pojazdów, zużyte opakowania, fragmenty sprzętu elektronicznego, a także papier, tektura i opony.

Około 30 procent odpadów zgromadzono selektywnie, ale pozostałe 70 procent to mieszanina różnych materiałów. Choć są one składowane na utwardzonym podłożu, co ogranicza ryzyko przenikania zanieczyszczeń do gleby, to sam fakt gromadzenia tak dużej ilości tworzyw stanowi poważne zagrożenie pożarowe. Tworzywa sztuczne w razie pożaru wydzielają wyjątkowo toksyczne gazy i trudne do ugaszenia płomienie.

– Każdy odpad, nawet inny niż niebezpieczny, magazynowany w miejscu do tego nieprzeznaczonym, stanowi potencjalne zagrożenie dla środowiska i bezpieczeństwa ludzi – podkreśla starosta policki.

Polickie wysypisko to tylko jeden z wielu przykładów rosnącego w regionie problemu nielegalnego składowania odpadów. W Kurowie również interweniowały służby ochrony środowiska, gmina Kołbaskowo niewiele zrobiła pomimo iż wiedziała od 2021 roku o zwożeniu w pobliże Kanału Kurowskiego odpadów w dużych ilościach. Obecnie prokuratora prowadzi postepowanie w tej sprawie.

W Policach starostwo czeka na uprawomocnienie się wyroku sądu, który umożliwi formalne przejęcie działki przez Skarb Państwa i ubieganie się o środki na rekultywację. W Kołbaskowie najprawdopodobniej zdecydowane działania nastąpią dopiero po zakończeniu prokuratorskiego śledztwa. Jedno jest pewne: oba te miejsca łączy tykająca bomba ekologiczna.

Popularne Artykuły