wtorek, 19 maja, 2026
spot_img
spot_img

Najpopularniejsze

Zobacz również...

Zadanie na próbnej maturze: „Pokoloruj drwala”. Przyszedł moment, gdy mem trafia do poważnego systemu edukacji

Maturzyści przyzwyczajeni są do zadań z funkcji, równań czy geometrii. Na próbnej maturze z matematyki w 2026 roku dostali jednak polecenie, które dla wielu brzmiało jak fragment internetowego mema: trzeba było pokolorować drwala.

Dokładnie takie zadanie pojawiło się w arkuszu próbnej matury przygotowanej przez Centralną Komisję Egzaminacyjną. W poleceniu nr 28 uczniowie zobaczyli rysunek przedstawiający drwala podzielonego na sześć obszarów. Każdy z nich należało pokolorować jednym z siedmiu kolorów tak, aby sąsiadujące pola miały różne barwy. Następnie maturzyści mieli wskazać, ile istnieje wszystkich możliwych sposobów takiego kolorowania.

Formalnie było to zadanie z kombinatoryki. W praktyce jednak dla wielu uczniów i internautów sytuacja miała wymiar symboliczny. Od lat w internecie krąży bowiem popularny żart pokazujący – w krzywym zwierciadle – jak rzekomo z dekady na dekadę upraszczają się zadania maturalne.

W klasycznej wersji dowcipu wygląda to tak:

1950 rok – drwal sprzedał drewno za 100 zł, a wycinka kosztowała 4/5 tej kwoty. Ile zarobił?
1980 rok – drwal sprzedał drewno za 100 zł, wycinka kosztowała 80 zł. Ile zarobił?
2000 rok – drwal sprzedał drewno za 100 zł, koszt wycinki to 80 zł. Zakreśl poprawną odpowiedź: 20 zł.
2014 rok – drwal sprzedał drewno za 100 zł. Pokoloruj drwala.

Tym razem żart przestał być tylko internetową anegdotą. Drwal faktycznie pojawił się w arkuszu egzaminacyjnym.

Sprawa szybko wywołała reakcje w sieci. Jedni uznali, że autorzy arkusza świadomie puścili oko do maturzystów i wprowadzili do egzaminu humorystyczne nawiązanie. Inni pytali, czy rzeczywiście jest to najlepszy sposób budowania powagi egzaminu państwowego.

Do sprawy odniosło się również Ministerstwo Edukacji. Wiceszefowa resortu Katarzyna Lubnauer przyznała, że sama wcześniej nie znała tego zadania, ale – jak powiedziała – „ubawiło ją nawiązanie do popularnego dowcipu”. Jednocześnie podkreśliła, że najważniejszy jest poziom merytoryczny zadania.

Podobny ton przyjął przedstawiciel Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Wicedyrektor CKE Krzysztof Obrębski wyjaśnił, że zadanie odnosi się do klasycznego problemu kolorowania w matematyce i ma związek z tzw. twierdzeniem o czterech barwach – jednym z ważnych zagadnień teorii grafów.

Tyle że w odbiorze społecznym historia wyglądała nieco inaczej. Najpierw pojawił się drwal z kredkami, który natychmiast przywołał znany żart o spadających wymaganiach egzaminacyjnych. Dopiero później pojawiły się poważne wyjaśnienia o kombinatoryce, teorii grafów i historycznych problemach matematyki.

Nie zmienia to faktu, że dla wielu maturzystów symbolika sytuacji była czytelna. Internetowy mem nagle znalazł się w arkuszu egzaminacyjnym, a jego obecność zaczęto tłumaczyć powagą matematycznych teorii.

I w tym właśnie tkwi paradoks całej historii. Bo choć zadanie rzeczywiście miało sens matematyczny i wymagało obliczeń, to sam obrazek drwala z poleceniem „pokoloruj” sprawił, że granica między żartem a egzaminem państwowym na chwilę się zatarła.

Popularne Artykuły