Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego znalazł się w trudnej sytuacji. Ogłoszony przetarg na zakup nowych elektrycznych pociągów aglomeracyjnych zakończył się całkowitym fiaskiem – do postępowania nie wpłynęła ani jedna oferta od producentów taboru kolejowego.
Samorząd województwa planował zakup trzech nowoczesnych elektrycznych zespołów trakcyjnych, które miały obsługiwać połączenia w ramach Szczecińskiej Kolei Metropolitarnej. W dokumentacji przetargowej zapisano także tzw. prawo opcji, umożliwiające rozszerzenie zamówienia nawet o pięć kolejnych składów.
Na realizację podstawowego zamówienia województwo zabezpieczyło 129,15 mln zł brutto. Oznacza to, że jeden nowy skład miał kosztować średnio ponad 43 mln zł. Nowe pociągi miały zostać dostarczone najpóźniej do 30 listopada 2029 roku. Termin nie był przypadkowy – wynikał bezpośrednio z konieczności rozliczenia środków unijnych z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021–2027.
Właśnie harmonogram może być główną przyczyną braku zainteresowania producentów. Branża kolejowa od kilku lat działa pod ogromną presją zamówień. Najwięksi producenci taboru mają już zakontraktowane dostawy dla przewoźników i samorządów praktycznie na całe najbliższe lata. W praktyce oznacza to ograniczone moce produkcyjne i problemy z realizacją kolejnych dużych kontraktów w krótkim terminie.
Nieoficjalnie mówi się, że producenci mogli uznać termin wskazany przez urząd za zbyt ryzykowny. Niedotrzymanie harmonogramu wiązałoby się bowiem z możliwością utraty unijnego dofinansowania oraz potencjalnymi karami umownymi. Nowe składy miały obsługiwać najważniejsze linie Szczecińskiej Kolei Metropolitarnej, między innymi trasy na liniach kolejowych nr 273, 351, 401, 406, 408 i 409. Samorząd oczekiwał nowoczesnych pojazdów zdolnych rozwijać prędkość co najmniej 160 km/h.
Każdy z pociągów miał mieć maksymalnie 82 metry długości oraz oferować minimum 190 miejsc siedzących, w tym co najmniej 140 stałych. Łączna pojemność jednego składu miała wynosić około 300 pasażerów.
Nieudany przetarg oznacza kolejne opóźnienia w rozwoju Szczecińskiej Kolei Metropolitarnej, która już od lat zmaga się z problemami organizacyjnymi, inwestycyjnymi i terminowymi. Dla mieszkańców regionu oznacza to również dłuższe oczekiwanie na nowoczesny tabor i poprawę jakości codziennych dojazdów.





